sistera
Życie...moje i innych...
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« jest nas coraz więcej...
O zdrowiu jeszcze kilka ... »

choroby przenoszone drogą płciową, czyli czym mógł Cię "obdarować" Patryk.
Najpierw pozytywy.

Byłam wczoraj w wa-wie. O całym wyjeździe bedzie w kolejnej notce. Najważniejsze, że udało mi się załatwić prawie wszystko: sąd, spotkanie z innymi "jedynymi kobietami w życiu P." (pozdrawiam i dziekuję:)), rozmowa z Panem-z-pewnego-poczytnego-dziennika. Jedno, czego nie załatwiłam, to odzyskanie swojej właśności od P., w której to sprawie zostawiłam mu kilka wiadomości na poczcie głosowej, a uważam, że na tyle przyzwoitości powinien mieć, żeby oddać coś, co do niego nie należy, tak, jak ja to zrobiłam, kiedy się rozstaliśmy. No ale po tym się poznaje ludzi z klasą, a tej P. nigdy w nadmiarze nie miał. Nie zdążyłam też odwiedzić jego rodzicielki, w celach mnie i innym kobietom wiadomych, ale na to przyjdzie pora, bo niedługo kolejna wizyta w stolicy:)

Teraz będzie mniej zabawnie.
Bujne życie erotyczne P. rodzi niestety realne zagrożenie dla kobiet w nim uczestniczących, a nieświadomych swojego "statusu" (kolejna pozycja w jego sex-podbojach). Zawsze myślałam, że osoba pełniąca funkcje publiczne, ponoć prawdomówna, szczera i wierna, ale przede wszystkim wykształcona, musi zarazem być odpowiedzialna. W końcu jest to cecha osób dorosłych. Niestety, niedojrzałość emocjonalna i społeczna niektórych przedstawicieli gatunku ludzkiego, może przerażać, szczególnie, jesli jej konsekwencje ponoszą osoby trzecie. Ale po kolei.

HIV/AIDS

P. doskonale sobie zdawał sprawę, jak dużą wagę przykładam do kwestii swojego zdrowia i życia. W trakcie naszych telefonicznych rozmów (jeszcze przed spotkaniem face to face) pytałam go kilkakrotnie o badania w kierunku nosicielstwa HIV. Zostałam uspokojona historią o tym, jak to decydując się na wspólne życie i mieszkanie z moją poprzedniczką (zwaną tu dotychczas Maleństwem, ale ponieważ wiem, że nie lubi tego określenia, wracam do jej imienia-Agata), oboje zrobili sobie testy, bo ona na nie nalegała. Oczywiście wszystko było z obojgiem w porządku. W trakcie jednej z rozmów tel. z Agatą, poruszyłam ten problem. Okazało się oczywiście, że nic takiego nie miało miejsca, a P. całą opowieść po prostu wyssał sobie z palca. Czyli świadomie i z premedytacją mnie oszukał!!! Innej kobiecie, która go o to pytała oświadczył, że jest...HONOROWYM KRWIODAWCĄ, w związku z czym oczywiście jest zdrowy jak ryba!!! P. nigdy nie był żadnym krwiodawcą, a juz na pewno nie honorowym, bo jest to chyba ostatnie słowo, którego należy używać w kontekście jego osoby.
Ponad miesiąc temu, kiedy odkryłam istnienie Kasi z Olsztyna, zadzwoniłam do niego i zapytałam, czy się badał, bo jestem przerażona. Bezczelnie skłamał mówiąc, że tak i nie mam się czym martwić. Nie uspokoiło mnie to jednak. Po skontaktowaniu się z jego ostatnią kobietą poprosiłam, żeby zadała mu to samo pytanie. Dzwoniła kilkakrotnie. Najpierw twierdził, że oczywiście zrobił, ale kiedy zapytała o mozliwość zobaczenia wyników usłyszała: zrobię sobie jutr/za kilka dni/w tym tygodniu. Kiedy w końcu stwierdził, że jest umówiony na kolejny dzień, zapytała o miejsce badań. Nie potrafił udzielić odpowiedzi. W końcu podał nazwę jakiegoś szpitala. Sprawdziłyśmy go na liście punktów wykonujących takie testy. Nie było go na niej...Wtedy ja zaczęłam dzwonić. Zapewnił mnie, że jak będzie miał wyniki, to prześle mi skan albo faks. Prosiłam jeszcze parę razy. Przestał odbierać telefony. W końcu dwa tyg temu napisał na gg, że jest zdrowy. Na moją odpowiedź, że nie wierzę w jego słowa i chcę zobaczyć wyniki, tak jak mi obiecał, odpowiedzi już nie było...

HCV czyli wirusowe zapalenie wątroby.

Ja jestem szczepiona na wszystkie typy, na które można. Niestety, inne kobiety nie. Te badania podobno wykonał. Pokazał ich wyniki jednej z nich.

HPV czyli wirus brodawczaka ludzkiego.

Nie będę się rozpisywała na temat tego, czym może się skończyć u kobiety zakażenie czymś takim. Najgorszy jest fakt, że to wirus wysokoonkogenny (niektóre z jego typów). Wystarczy wpisać w google skrót i otrzymacie odpowiedzi na wszystkie pytania. Niestety, jesteśmy prawie pewne, że on go ma. Do tej pory nie pokazał nikomu żadnych wyników, choć kilkakrotnie był proszony o zrobienie takich badań (są płatne - jesli z oznaczeniem genotypu wirusa) i kilkakrotnie obiecywał, że takowe zrobi. Wczoraj przebił samego siebie twierdząc, że jest juz po badaniach i wyniki bedą w ciągu kilku dni (choć z jedną z kobiet miał się spotkać wczoraj, żeby pokazać jej już same wyniki, bo w tamtym tyg. twierdził, że się zbadał). Czy w ogóle był na jakichś badaniach?? Szczerze watpię - zarówno ja, jak i reszta kobiet. Wirus niesie realne zagrożenie dla życia zakażonych nim kobiet i to już nie są przelewki. Niefrasobliwość P. jest w tym względzie zdumiewająca. Jednej z kobiet dał 100zł, żeby zrobiła sobie cytologię. Tylko, że takie badanie nie zawsze wykrywa HPV, nie mówiąc już o tym, że o oznaczeniu konkretnego typu nie ma w tym przypadku mowy.

Inne "wenery".

P. twierdzi od prawie miesiąca, że jest w trakcie robienia sobie badań. Na co konkretnie - nie potrafi powiedzieć. On nawet nie potrafi podac miejsc, w których te badania wykonuje!!! Nawet w tej kwestii nie jest w stanie być szczery. Nie wiem jak opisać swoje odczucia dotyczące obecnej sytuacji?? Żal, zażenowanie jego postawą (no bo to dla mnie uwłaczające, że muszę go prosić o coś, co powinien zrobić sam z siebie, jeśli nie z poczucia winy, to choć z czystej przyzwoitości-ale to kolejne słowo, którego w kontekście jego osoby wypada bardzo nieprawdziwe), złość, irytacja, a przede wszystkim strach i przerażenie. Bo my się naprawdę boimy. P. ma w dupie fakt, że mógł nas zarazić każdą z możliwych chorób wenerycznych (bo niestety niezwykle prawdziwe jest twierdzenie, że jeśli z kimś sypiasz, to tak jakbyś sypiał ze wszystkimi jego wcześniejszymi partnerami i partnerami tych partnerów - o czym zresztą wielokrotnie mówiłam P.). Co więcej, obecnie ma nową kobietę, z którą prowadzi niekończące się rozmowy telefoniczne (pewnie też dostała darmowy starter, żeby miał darmowe rozmowy) i nie tylko, a ona nie ma zapewne pojęcia o sytuacji i może stać sie jego kolejną "ofiarą".
Dlaczego to my, "jedyne kobiety jego życia", mamy z własnej kieszeni płacić za ewentualne skutki jego oszustw? Przecież my mu zaufałyśmy, każda z nas pytała o testy, a on wszystkie świadomie i z premedytacją okłamał!!! Nie stać mnie na badania, które muszę wykonać, żeby mieć pewność, że nie umrę przez tego dupka na raka szyjki macicy, albo nie wyskoczy mi jakieś inne weneryczne cholerstwo!!! Dlaczego ten nieodpowiedzialny człowiek nie poczuwa się do pokrycia kosztów badań moich i innych kobiet?? Z łaską i po kilkukrotnych naleganiach rzucił jednej z nas 100 zł, a dodać należy, że nie jest ona ubezpieczona w NFZ, a P. dobrze o tym od poczatku wiedział!!! Jedna z kobiet musiała się zapożyczyć, żeby takie badania wykonać, choć dzwoniła i pisała do niego kilkakrotnie w tej sprawie. Po prostu ja olał. Telefonów ode mnie w ogóle nie odbiera. A mnie na takie badania po prostu nie stać, na pożyczki tym bardziej. Dlaczego to my nie sypiamy po nocach i wyszukujemy na własną rękę informacje o zagrożeniach związanych w necie, podczas kiedy on za państwowe pieniądze nic nie robi i udaje świętego?? Jakim prawem ten człowiek uzurpuje sobie prawo do gry w ruletkę naszym życiem i zdrowiem??
wtorek, 06 maja 2008, sistera
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
moniamarciniora
2008/05/06 11:21:53
Co za facet...!!! No nieźle. :((
pozdrawiam:)
-
i.eveline
2008/05/06 11:32:18
nie jestem w stanie nawet tego komentować........ :/
-
Gość: M, chello089079000024.chello.pl
2008/05/06 11:39:30
Cytologia nie wykrywa samego HPv a jedynie zmiamy nowotworowe powstale na skutek jego działania...
-
moniamarciniora
2008/05/06 12:05:34
Myslę całyczas o tym...
Musicie sięj akoś z nim rozprawić!! Niech się facet opamięta wreszcie!!
-
Gość: ....,cid2, 148.223.251.7*
2008/05/06 12:16:27
I ten człowiek jest radnym..., przypomina mi to głośna sprawę tego czarnoskórego który świdomie zarażał Hiv, jeśli on sam nie wie kiedy i gdzie wykonał testy to po prostu on ich nie zrobił! Widocznie sie boi, jakim to skurwysynem trzeba być żeby na prośbę o testy na nosicielstwo opowidać takie bajki, to nie mieści się w głowie,komuś dał 100 zł, świetnie ciekawe czy koszty jej leczenia jeśli dziewczyna jest chora też pokryje..inne się zapożyczyły- Mój boże to jest naprawdę tragiczne...strasznie Wam współczuję,Sistero napisałam Ci maila myślę,że mogę pomoć. Trzymajcie się, jestem z Wami.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 12:27:23
;( ;( ;( ;( ;( ;( ;(

Jak mogłeś mi to zrobić Patryk????!!!!!!! Ty nie jesteś człowiekiem tylko potworem!!!!!!!!
-
gotowa
2008/05/06 13:40:24
załamywanie się i płacz nic tu już nie pomoże ( to do vanilli) trzeba nagłośnić sprawę "niskazitelnego pana radnego" NIECH LUDZIE WIEDZĄ! może wtedy się poczuje i zapłaci za wszystkie testy swoich "ofiar" a tak juz ode mnie to KAWAŁ CHUJA Z NIEGO ! a ta nowa to musi naprawdę być niedojebaną zakompleksiona dziewczynką normalna kobieta w takiej sytuacji znająć sprawę spierdalałaby jak najszybciej...- żal żal żal. Jeśli on sie nie poczuwa to niech zacznie gnida! Co za skurwysyn nie sadze zeby się zbadał- przecież skoro sie boi widocznie ma podstwy a może on już od dawna wie że ma coś... w koncu zdrowa osoba nie ma obaw przed poddaniem się badaniom, a już tym bardziej nie opowida takich bajek jak ta o honorowym Krwiodawcy- kurwa przecież on jest chory!!!! zdrowa psychicznie osoba nie zachowuje się w taki sposób, mdli mnie na samą myśl o nim.... Co za skurwysyn! Nie wyobrażalne, Oby żadna z ofiar chora nie byla....oby....
-
sistera
2008/05/06 13:43:21
Najgorsze jest to, że my nie wiemy, jak wyegzekwować od niego choćby sam fakt zrobienia tych badań. Ja nie chcę jego pieniędzy, choć uważam, że powinien pokryć koszty badań moich i innych kobiet, bo to on "zafundował" nam konieczność ich wykonania. Ale ja chce znac jego wyniki. Chcę, żeby w ogóle sie zbadał. To dla mnie naprawdę poniżające, nagrywac mu się w tej sprawie na pocztę, bo nie odbiera moich telefonów:(
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 13:51:27
Moja mama odrazu powiedziała, że jesli zobacze jakieś testy to napewno nie jego....a ja już czekam drugi tydzień :( i tylko mi piszę "zrozum nie wiem kiedy będą wyniki" jak to nie wie??? przecież robiąc dostajesz informację kiedy będzie odbiór, macie rację,że chyba to jego kolejna ściema- ja głupia wierzyłam, że może on je naprawdę zrobi... :( choć nawet nie potrafił powiedzieć gdzie robił te badania :( boże to jakiś koszmar ;(
-
sistera
2008/05/06 14:06:09
A poza tym wiecie co? Trzeba nie miec cienia przyzwoitości, żeby, skoro juz P. wie, że wszystko wyszło na jaw, bezczelnie jeszcze kłamał i sie wypierał, a do tego nie poczuwał się do żadnej winy. Przecież on już po rozmowie z Agatą (Maleństwem), kiedy ona wiedziała o całej sytuacji, na pytanie czy ja kiedykolwiek zdradził, odpowiedział: NIE!!! A wczoraj przy okazji spotkania wyszło na jaw, że byli ze soba do końca maja, podczas kiedy ja rozpoczęłam związek z nim pod koniec marca!!! To jak nazwać to, co ze mna robił (rzecz jasna byłam święcei przekonana, że tamto sie skończyło)? Co on ze mna robił, skoro nie nazywa tego zdradą?? I jak mógł narażać nas obie, bo równocześnie4 spotykał się "na seks" jeszcze z innymi kobietami?? Boże, ja się naprawdę martwię o swoje zdrowie, a nawet życie, a ten zadowolony zakłada swoja firmę (bo poprzednia nie przedłużyła z nim umowy, ale znajomym opowiada, że sam zrezygnował-pewnie osoby z jego firmy, które do mnie napisały kłamią, a P. mówi prawdę jako jedyny) i ma wszystko gdzieś.
-
i.eveline
2008/05/06 14:17:34
Radzę nagłośnić sprawę, przecież to nie jest karalne,FAKT, tu chodzi już nie o to że to skurwywyn jest ale jesli jest na coś chory popełnił przestępstwo z kodeksu karnego! Ja też nie wierzę w jego poczucie przyzwoitości, jak i resztke odruchów ludzkich, to jest naprawdę tragiczne, przykro mi :(
-
moniamarciniora
2008/05/06 14:25:08
Dziewczny!! Ja na Waszym miejscu wzięłabym go za łeb i zmusiła do tych badań!!! Dobrze mówi Gotowa- nagłośnijcie to!!
Trzymajcie się!!!
-
gotowa
2008/05/06 14:32:50
Własna firma haha- kolejny średnio śmieszny żart. Z takimi zdolnościamy proponuję wrócić do zowodu osiedlowego fryzjera ewentualnie rozkręcić "biznes" na stadionie X-lecia Patryk zawsze przypominał takiego hmmm..."biznesmena ze stadionu" te jego srebrne łancuchy, tanie sygnety- Partyku stoisko przy ulicy albo fryzjerstwo bo na nic innego to nawet z najlepszym specem od wizerunku szans nie masz, a po publikacjach na twoj temat to juz napewno, pozdrawiam i nie załamujcie się dziewczyny .. :)
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 14:47:48
Macie rację, już nie będę płakać "jak Kuba Bogu tak bóg Kubie"... a z firmą to absoltna racja- przecież znałam go zero obycia, klasy, inteligencji, autoprezentacji ...nic - DNO kompletne DNO.

Ja czekam na testy do jutra.pozdrawiam serdecznym fuckiem.
-
nieznajoma_3
2008/05/06 15:25:46
Po pierwsze...
Najpierw piszesz o tym, że zamierzasz pozwać Patryka na podstawie artykułów dotyczących przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, co jasno daje do zrozumienia, że zostałaś czymś zarażona. Następnie (parę dni później) piszesz, że wystarczyłoby, gdyby Patryk Cię przeprosił za to, jak Cię potraktował, co tym razem daje do zrozumienia, że jednak jesteś zdrowa, bo za choroby weneryczne nie wystarczy powiedzieć "przepraszam". A dziś znowu twierdzisz, że "prawie na pewno" Was czymś zaraził. Zdecyduj się, stajesz się równie niewiarygodna jak Patryk.

Po drugie...
Prócz Twojego niezdecydowania, fascynuje mnie jeszcze jedna kwestia. Oskarżasz Patryka, o (świadome czy nie) zarażanie kobiet, z którymi sypiał. Nie masz zrobionych wszystkich badań (pozostałe z Was podobnie), nie masz też wyników Patryka, więc na jakiej podstawie to piszesz? Własnych przypuszczeń? Bierzesz pod uwagę sytuację, w której okazałoby się, że jesteś zdrowa (czego Tobie i pozostałym dziewczynom życzę)? Patryk ma wtedy wystarczająco silne dowody, by postawić Cię przed sądem i wygrać.

Po trzecie...
Jeżeli chcecie nagłaśniać sprawę, to najpierw zastanówcie się nad kilkoma rzeczami. Bo może się to źle skończyć dla Was. Ktoś może zacząć szperać w Waszym życiu. Nie twierdzę, że ten ktoś znajdzie coś kompromitującego na Wasz temat, bo większości z Was nie znam.... Ale co jeśli znajdzie? Będziecie musiały się tłumaczyć z tego z kim sypiałyście, kiedy, ile trwała ta znajomość i czy macie pewność, że to nie kto inny Was zaraził.
Aby odeprzeć Wasze zarzuty dotyczące (prawdopodobnego) zarażenia Was, na miejscu Patryka i "jego ludzi" zażądałabym Waszych wcześniejszych wyników badań. Bo niby skąd można mieć pewność, że byłyście zdrowe? Macie takie badania?

Po czwarte...
Po co się z nim spotykałyście? Po co z nim sypiałyście? Twierdzicie, że jest dnem, że niczym Wam nie imponował, że był odpychający, to co z nim robiłyście?

I po piąte...
Gotowa Ty naprawdę nie zastanawiasz się nad tym co piszesz... Co zrobiła Ci ta dziewczyna, z która niby jest teraz Patryk, że piszesz o niej takie teksty (cytuję "a ta nowa to musi naprawdę być niedojebaną zakompleksiona dziewczynką") Może Ty też byłaś "niedojebana" skoro się z nim spotykałaś, mimo tego, że "zawsze przypominał takiego hmmm..."biznesmena ze stadionu" te jego srebrne łancuchy, tanie sygnety".
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 16:08:16
D nieznajmoje- otoz ja Ci bardzo chcetnie odpowiem :

Pierwsze i drugie pytanie jest do Sistery,zapewne Ci odpowie,
FAKT nienajlepiej to ujeła, ja natomiast wiem zdecydownie wiecej w tej kwestii, jednak nie zamierzam wypowiadac na forum publicznym...


co do trzeciego...

haha- Moja Droga Partyk był czwartym mężczyzna z ktorym spałam a mam 25 lat pozostałe 3 osoby to były powazne dlugoletnie związki za takiego potencjalnego mężczyzne miałam również Patryka. Dysponuję również moimi wcześniejszymi Badaniami które NAWET pokazałam Patrykowi, mam 100% pewnosc że wcześniej ja ani żaden z moich porzednich partnerów nie był niczym zarazony- w przeciwieństwie do P. oni zrobili i pokazali mi testy nie zasłaniac się opowieścią o rzekomym honorowym krwiodastwie....MAM 100% PEWNOŚĆ , dbam o swoje zdrowie i nie kurwie sie po kątach! Nie podchodzę tak "frywolnie" do kwestii seksu, nie jestem zwierzęciem i panuję nad swoimi popędami! Cytologie wykonuję regularnie i zawsze miałam grupę 1 -IDEALNĄ już nie mam.... Bardzo chcetnie opowiem o swoim życiu osobistym jesli zajdzie taka potrzeba - JA SIĘ NIE MAM CZEGO WSTYDZIĆ, FAKT uprawiałam seks przed slubem- ale nie jestem katoliczką wiec nawet nie można zarzucić mi hipokryzji!
TAK MAM WCZEŚNIEJSZE BADANIA I TAK, MAM PEWNOŚĆ ŻE BYŁAM ZDROWA...moi wczesniejsci partnerzy tez byli mi wierni wiem bo sie przyjaźnimy... dodam tylko że jak już wcześniej pisałam patryk był "pomyłką" ktora nastąpiła 9 mc po rozstaniu z moim narzeczonym a w tym czasie seksu nie uprawiałam, nie wnikam w Twoje podejście do tych spraw ale ja znam moje :) I wiem jak jest. Więc jeśli jestem czymś zarażona to wiem ,żę z powietrza się to nie wzieło.....
"Po czwarte...
Po co się z nim spotykałyście? Po co z nim sypiałyście? Twierdzicie, że jest dnem, że niczym Wam nie imponował, że był odpychający, to co z nim robiłyście? "

haha- ja np. dałam sie uszukać, grał kogoś kim nie jest i nigdy nie będzie,potrafił perfidnie kłamać w oczy i wywołać u mnie poczucie winny, że przecież jemu tak zależy... kilka dni wcześniej zanim wszystko sie wydało a ja chciałam go zostawić PŁAKAŁ I BŁAGAŁ MÓWIĄC ŻE POKAŻE MI "SWOJĄ PRAWDZIWĄ TWARZ" buhahaha no kurwa pokazał :) FAKTycznie :)
Poza tym nigdy nie zwracałam uwagi na wygląd( P. nie jest w moim Typie zupelnie) wierzyłam w jego dobroć, lojalność uczciwość, haha o kurwa jak bardzo się myliłam! moja wina- już od poczatku powtarzałam mu jak mantre,że BRZYDZĘ SIĘ KŁAMSTWEM I ZDRADĄ a on przytakiwał mówiąc "masz rację najdroższa"....TAK nie wiedziałam, że takie perfidne i zakłamene osoby naprawdę istnieją a już napewno nie przypuszczałam, że spotka to mnie............. Dałam mu DUŻY kredyt zaufania..i to był mój błąd.
A tak już prywatnie to czym on może imponować? haha w porównaniu to mężczyzn których znam naprawdę NICZYM...mnie "ujął" swoją "dobrocią" ...haha czyli dałam się oszukać- pierszy i ostatni raz.
pozdrawiam.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 16:25:38
aaaaaa i jeszcze jedno w kwestii jednej z równoległych do mnie kobiet- poznałam ja i bardzo polubiłam ( zresztą nie tylko ją :) ) w jej przypadku jesli jest chora i nie zaraziła się od patryka to naprawdę musiała złapać to z powietrza- to by dopiero była sensacja:)
Proponuje nie gdybac- niech P. pokaże testy ( swoje własne- AUTENTYCZNE) i UDOWODNI ze jest zdrowy, choc ja naprawde nie wierze ze przyzna się jesli bedzie inaczej....przykre, wolalbym wiedzieć wcześniej...Osobiście ja oczekuję tylko tego, bo sie go boję i mam za osobę niepoczytalną dlatego chciałabym jak najszybciej odciąć się od tego całego syfu- a nie słuchać to coraz to nowych bzdur na swój temat "jak to ja chcę go zniszczyć" - to napisał dziś rano naprzykład. JA WYNIOSŁAM Z DOMU KLASE, WYBACZ MI KOLOKWILIZM ALE... "NIE DOTYKAM GÓWNA BO ŚMIERDZI" więc odpuść pokaż testy i tyle.
-
gotowa
2008/05/06 16:43:44
Do nieznajomej-3

Nic mi nie zrobiła, żal mi jej, tyle a Tobie nie było by jej żal?? Myślisz, że co że Patryczek jej opowiedział prawde?! historie jak to miał równocześnie wiele kobiet i każda myślała, że jest jedyna bo on utwierdzał je w tym przekonaniu?? Po czym dziewczyny się dowiedziały i miły odwagę opisać i przerażone zażadać testów?? No proszę, powiedz mi co myślisz...

Masz rację- byłam "niedojebana" z tym że to było dawno krotko i nieprawda, ale sam fakt tak byłam "niedojebana" . Pamiętaj tez ze ona poznała go teraz ( podobno) wiec ktora zdrowa i normalna kobieta w takiej sytuacji uwierzyłaby takiemu łajdakowi??? chyba jedynie totalna desperatka albo osoba naprawde glupia i naiwana, bo on sie nie zmieni ,i szczerze to mnie to jebie, jest nikim i nikim bedzie, zal mi tylko osob ktore spotkaja go na swojej drodze...a Tobie nie ???? wspolczuję jej, ...powaznie.pozdrawiam.
-
sistera
2008/05/06 17:17:20
Do nieznajomej:
A nie przyszło Ci do głowy, że zostałam?? I to nie tylko ja?? Po prostu są to moje bardzo prywatne i osobiste sprawy, ale skoro jestes tak dociekliwa, to mogę Cie poinformować, że 16.04 wysłałam P. informację na gg dotyczącą choroby, która mnie zaraził. Przytaczam ją poniżej:

12:13:36 ja
Kiedys informowałam Cię o tym, że zaraziłes mnie (tu nazwa choroby i jej opis-ale to już zupełnie moja sprawa) Mam ta rozmowę w archiwum, wyszło to po normalnych, kontrolnych badaniach, wczesniej tego nie miałam, do tego wdał się stan zapalny, miałeś (opis leczenia, jakie P. miał zastosować), czego jednak nie robiłes, choc mnie okłamywałeś, że oczywiście tak. Ja mam wyniki swoich wczesniejszych badań, oraz te z okresu, kiedy zaczęłam z Toba sypiać. Mam więc nadzieję, że wiesz o tym, że
§ 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. I jeszcze to:
§ 2. Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zadowolona??

Nigdy nie napisałam, że wystarczyłoby, żeby mnie przeprosił-stwierdziłam, że przeciętnie inteligentny facet już dawno by to zrobił - nie tylko mnie,m ale też resztę kobiet - choćby dlatego, że tego wymaga zwykła, ludzka przyzwoitość. Wyobraź sobie, że mam wszystkie badania, które mogłam zrobić na NFZ, jak równiez karte leczenia szpitalnego. Ale z tego akurat nie musze Ci sie tłumaczyć. Wyników P. nie widziałam-masz rację, choć mi je tyle razy obiecywał. Stad jestem prawie pewna, że żadnych badań nie zrobił. Tyle, że mając swoje wyniki z początku naszej znajomości i z okresu, kiedy już z nim byłam, mogę stwierdzić od kogo się tego czegoś nabawiłam.
Co do mojego życia-niech w nim grzebie, ile dusza zapragnie. Nie znajdzie nic. Bo ja wiem kim jestem i jak w życiu postępuję. I wiesz, pomyśl następnym razem. Bo ja wiem, że ten blog jest publiczny. Gdybyś się nad tym zastanowiła, to sama zapewne doszłabyś do wniosku, że pisaniem tu nieprawdy sama naraziłabym się na niepotrzebne ryzyko i sąd. Tylko, że ja się sądu nie boję. Bo po prostu nie mam powodu.
Dlaczego sypiałam z P.?? Bo uważałam go przez prawie rok za swojego faceta. Bo bedąc zakochaną miałam klapki na oczach, choć wielokrotnie zwracałam mu uwagę rzeczy, które mnie raziły i obrzydzały, na przykład na konieczność zachowywania higieny w pewnych szczególnych sytuacjach itd. Wiesz...wczoraj długo rozmawiałam z innymi kobietami i miały podobvne uczucia i odczucia. Tyle, że jesli P. reagował na dane sytuacje, to uważałam, że jest ok. Dopiero teraz widzę, jakie to wszystko było "chore". Nie chcę pisać o tak intymnych rzeczach, bo samej mi nieraz wstyd i sama się siebie brzydzę, jak o tym wszystkim pomyslę. Cóż...uczymy się na błędach...
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 17:31:45
Piszesz, że Patryk ma dowody na pozwanie Sistery za ta notke otóż moja Droga jeżeli ktoś formułuje zdania nonkognitywistyczne to nigdy nic nie jest pewne , prościej nikt tu nie napisał "paryk G. ma *****" a jeśli to to przeoczyłam... A co do Ciebie to sprowokowałaś mnie już po raz drugi- dla dobra patryka miałam nic nie pisać, ale NIE POZWOLE SOBIĘ żeby ktos pisał, że sama jestem sobie winna wskakując kolesiom z internetu do łóżka( to bylo) czy dziś sugerująć ze może jednak niezly kurwiszon ze mnie i wstyd mi bedzie opowiadać o tym w sądzie....Otóż nie nie bedzie mi wstyd bo ja mam wartości i moralne i nie mam sie czego wstydzic :) a to że dałam sie oszukac to już inna kwestia... Wstyd może mi być jedynie za Ciebie nie odbierz tego proszę źle ale ktora porządna kobieta broniła by w takiej sytuacji Partyka??? Bo Ty go bronisz, tak tak robisz to- masz do tego pełne prawo. Nawet moja mama kobieta wykształcona i inteligentna czytając bloga stwierdziła , że to wygląda tak jak by to pisał sam Patryk...ja od tej tezy jestem daleka...aczkolwiek brakuje mi w tym co piszesz, jakiejś empatii, zrozumiania....za to już dwukrotnie poczułam się zaatakowana przez Ciebie a to przykre bo raczej się nie znamy....Nie znam Twoich relacji z Partykiem ale wierz mi..."nie wszystko złoto, co się świeci".... to mistrz manipulacji skoro nawet ja dałam sie oszukać i wykorzystać....pozdrawiam.
-
i.eveline
2008/05/06 17:59:08
Nieznajoma- przeczytaj jeszcze raz tym razem ze zrozuminiem.To wbrew pozorom nie jest takie trudne. Również odniosłam wrażenie, że nieudolnie próbujesz atakować kobiety które miały styczność z P. tym samym broniąc samego P. - nie mamy cenzury pisz co chcesz...Ale wybacz ja jako kobieta osobiście nie mam na Twój temat nic dobrego do powiedzenia- nie piszę tu badna "wariatek" "kretynek" czy też "żądnych zemsty niedojrzałych ekonomistek" ale dorosłe i inteligentne kobiety które niestety nie na własne życzenie znalazły się w takiej, a nie innej sytacji...przemyśl to,trochę refleksji Twoich pobudek oceniać nie będę... może naprawdę kierują Tobą szczere i dobre intencje. Pozdrawiam.
-
Gość: MKL, chello089079000024.chello.pl
2008/05/06 19:34:52
Patryku trochę wstydu jeśli nawet nie jesteś chory- tylko ty to tak naprawde wiesz a moze boisz sie i udajesz,że wiesz... Powinienies ponies odpowiedzalność za swoje czyny! Jak Ci nie wstyd?! Czy Ty nie masz żadnego poczucia przyzwoitości, kobiety którym deklarowałeś swoje oddanie, wierność lojalność muszą teraz same ponosić odpowiedzialność za konsekwencje Twojego skurwysyństwa- inaczej się tego nazwać nie da! Jak Ci nie wstyd?! przed samym sobą i przed nimi, a także każdym który to czyta?! Jak sie z tym czujesz?! może masz cos do powiedzenia?? jestes osoba chora-masz zaburzenia osobowosci objawiające się nierespektowaniem podstawowych norm i zachowań społecznych. Brzeydzę się tobą, naprawde brzydzę.........I z głebi serca współczuję kolejnej "wybrance".........
-
lootian
2008/05/06 21:01:16
R E W E L A C Y J N E

Sistera - "Średnio inteligentny facet już dawno napisałby do mnie maila, przeprosił, poprosił o opublikowanie przeprosin dla innych kobiet na łamach bloga i już. Ja naprawdę dałabym mu wtedy spokój" - to Twoje słowa. Bardzo jednoznaczne i oczywiste, więc nie pierdol już bzdur.
eveline - to raczej ty poczytaj i zrozum. Nieznajoma ANI RAZU nie broniła Patryka, a "ataki" na was są jak najbardziej słuszne. Ciekawe swoją drogą, jakie zdanie masz o sobie - jako kobieta oczywiście.
vanilla - domagasz sie zrozumienia? CZEGO? Masz 25 lat i 3 "poważne, długoletnie związki" za sobą. Kpisz sobie? Masz za sobą 3 szczeniackie przygody chciałaś chyba napisać. Tak przy okazji skoro Twoja mamusia tak potrafi czytać, to nie dziwi mnie fakt, że ma taką córeczkę.
gotowa - jedyne, co naprawdę potrafisz to wszystkich dookoła obrażać. A "niedojebana" to Ty jesteś nadal, ten jad to typowy syndrom niedopchnięcia.

Generalnie jesteście bandą rozszczekanych małoletnich kretynek, które fatalnie się skurwiły i teraz mają pretensje do całego świata. Piszecie bzdury, robicie bzdury, a generalnie chuj wiecie, chuj rozumiecie i gówno możecie zrobić. Brak wam argumentów do walki, brak poczucia przyzwoitości, brak umiejętności przyjmowania słusznej krytyki i choćby chwili zastanowienia się nad nią. Z taką postawą jesteście równie wiarygodne jak ten radny w waszych łóżkach.

Nara, jeszcze was odwiedzę, szkoda byłoby stracić taką fantastyczną burdelową komedię.

P.S. - z boku słyszę małą uwagę do gotowej - skoro swoje współczucie dla nowej panienki Patryka wyrażasz takimi "pięknymi" słowami to chętnie dostosuję się do tej etykiety i powiem, że bardzo mi was kurwa sieroty szkoda, obyście nie męczyły się już za długo. Może te wyśnione i wytęsknione choroby wyzwolą was któregoś dnia spod tej diabolicznej niewoli uroku Patryka. Kurwa, nawet sobie nie wyobrażacie, jakie jesteście żałośnie śmieszne.

P.S. II - aha, nie jestem Patrykiem, takie internetowe laleczki to za wysokie progi....... :)
-
sistera
2008/05/06 21:35:40
lootian--- ""Średnio inteligentny facet już dawno napisałby do mnie maila, przeprosił, poprosił o opublikowanie przeprosin dla innych kobiet na łamach bloga i już. Ja naprawdę dałabym mu wtedy spokój" - to Twoje słowa. Bardzo jednoznaczne i oczywiste, więc nie pierdol już bzdur" czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?? "Wtedy" oznacza, że gdyby na początku, kiedy wszystko się wydało, przestał kłamać i przeprosił, dałabym mu spokój. Może gdybyś przeczytał dokładnie bloga, wiedziałbys, o którym czasie mówiłam pisząc "wtedy". Może faktycznie, zdanie powinno brzmieć "gdyby na początku mnie przeprosił (...) to wtedy dałabym mu spokój", ale mam wrażenie, że średnio inteligentny odbiorca zamieszczonych tu treści wie, o co chodzi...jeśli nie, przepraszam wszystkich myslących inaczej niz ja...O tym czym i kiedy mnie zaraził P. doskonale wie, informowałam go o skutkach nawet po tym, kiedy mnie zostawił, a zanim zaczęłam pisac o nim z detalami na blogu. Więc może to Ty przestań "pierdolić bzdury" i skup się, zanim znów cos napiszesz pod moim adresem, a przynajmniej postaraj się przeczytac ze zrozumieniem to, co piszę. Moje zycie nie jest bzdurą, skutki znajomości z P. tez nie, tak dla mnie, jak i dla innych kobiet, które teraz ponosza realne koszty tej znajomości. Nie życzę Tobie ani Twojej kobiecie niepewności czekania na wyniki tych "wyśnionych i wytęsknionych chorób", ale bardzo Cie proszę, skoro masz mnie za inetrnetową laleczkę, to nie pisz tu, a juz tym bardziej nie zwracaj się do mnie tym tonem, bo takich "internetowych chłopczyków" to mam po dziurki w nosie.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 21:38:34
Jesteś za cienki i za krotki zeby MNIE w jakikiolwiek sposób obrażić- chyba miałeś taki cel..a TU WIELKA PORAŻKA :) śmieszne :) ciekawe czy w konfrontacji face to face miałbyś tyle odwagi,...Wątpię :) No i przede wszystkim właśnie pogrązyłeś kolegę- gratuluje :)pozdrawiam :)
-
i.eveline
2008/05/06 21:44:28
bez komentarza. Patryk jesteś żałosny :)
-
lootian
2008/05/06 22:05:19
Sistera - "Może faktycznie zdanie powinno brzmieć", nawet sama nie wiesz, co piszesz. Poza tym, coś za dużo w twoim życiu tych "średnio inteligentnych". Cóż, kto z kim przestaje...... A od moich i mojej kobiety wyników z góry się odpierdol - my się w kurewskie układziki nie zabawiamy. Twoje dziurki w nosie też mało mnie interesują, ktoś was musi kretynki prostować.
Vanilla - nawet nie znasz żadnego mojego kolegi - nie masz co strzelać w ciemno. Liczysz na to, że należę do znajomych tego Patryka? Buahahahaha Otóż nie, przykro mi. Po prostu czytam sobie poleconego mi bloga - ale nie reklamowano mi aż takich jaj. A w konfrontacji face to face, przy takich tekstach z twojej strony zapewne dostałabyś po buzi. A może i nie, nie biję kobiet. A do łóżka raczej bym cię nie zaprosił, nie wiadomo czy bym się czymś nie zaraził. To wychodzi na to, że się nie spotkamy. A zanim coś znów napiszesz popraw błędy, cholernie kłują po oczach. Dobrze, że masz te 25 lat, teraz matury byś nie zdała. Zresztą żadna z was by nie zdała, tam trzeba rozumieć, co się czyta.

Generalnie żałość ogarnia. Albo macie coś na Patryka, tylko po chuj pisać wtedy te bzdury o prawnikach itp, zamiast iść do prokuratury, albo nic nie macie, tylko po co pisać wtedy cokolwiek. Więc jak już pisałem chuj wiecie, chuj macie........ a może nawet i nie......
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 22:09:03
I jeszcze coś :)

Nawet sobie nawet nie wyobrazasz, jak żałośnie łatwo można cie rozszyfrować, jako sfrustrowanego małolata, albo samca pokroju P., w związku z czym głęboko współczujesz twojej kobiecie :)

Moja mama (co widać w kontekście wpisu sistery) jak widac potrafi czytać ze zrozumieniem, w przeciwieństwie do ciebie :)

W kwestii "moich szczenięcych związków" ciekawe, czy napisałbyś tak samo o P. w kontekscie tego, że był zaręczony kilka lat temu, jak tez byl "szczeniakiem" :)

I jeszcze coś i od kiedy to kochanie się z własnym facetem, który zapewnia Cię o swoim zdrowiu i miłości, to "skurwienie się" ? i tym optymistycznym akcentem kończę i serdeczne pozdrowiania dla twojej prywatnej kurwy "skurwiła się" przynajmniej tak samo jak my wszystkie :) żegnam.
-
gotowa
2008/05/06 22:12:04
że skoro jest taki dobry w diagnozowaniu "niedopychania" to musi miec w tej dziedzinie spore doświadczenie;) buhahahaha. żenua... :]
Wiecej odpisywac ci nie bede- i tak nie zrozumiesz :) rowniez pozdrawiam.
-
lootian
2008/05/06 22:12:27
O, jeszcze eveline zdążyła. Rasowy, wypasiony komentarz, no no. "Bez komentarza". Ileż w tym treści, cóż za głębia wyrazu. Podziwiać, podziwiać.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 22:15:40
hahaha- normalnie zart wieczoru :D:D:D ja wymietam- hahahahaha :)
-
i.eveline
2008/05/06 22:21:12
XD ależ ty jesteś żałosny i śmieszny :) wyrzuć swoje flustracje i kompleksy poubliżaj nam jeszcze trochę prosimy jeszcze jeszcze LOL oczywiscie ŻARTOWAŁAM :) ZA CIENKI JESTEŚ I NIE POTRAFISZ :)
-
lootian
2008/05/06 22:27:30
Vanilla - no to znów nie trafiłaś. Jestem dużo starszy od ciebie i jestem stanowczo zadowolony ze swojego życia. Końcówka i twoje pozdrowienia to już rasowe chamstwo, masz coś do mnie, pisz o mnie. A kurwę to sobie zrób i wychowaj. A ponieważ moja partnerka, pomimo iż jest starsza od ciebie, nie ma za sobą 3 poważnych długoletnich związków. Jest za to wykształconą kobietą, matką i zasługuje na twój, pierdolona gówniaro, szacunek. Nigdy nie porównuj jej do "was wszystkich" - z dziwkami wódki nie pijała.

Gotowa - moje doświadczenia przekraczają póki co twoje możliwości poznawcze. Pomimo twojej "gotowości" zapewne długo jeszcze będą poza twoim zasięgiem.
-
lootian
2008/05/06 22:31:14
Vanilla - co to są flustracje? To coś z żołądkiem? Cholera, może weź coś na to.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 22:34:58
wierz mi CHUJ MNIE OBCHODZI twoje zycie, i co po co to piszesz?? Kompleksy?? chcesz sobie coś udowodnić?? wiesz co w sumie to tez mnie nie obchodzi :)jedno jest pewne,że zrobiłeś z siebie totalnego kretyna.:) Nie potrafię zniżyć się to twojego żenująco niskiego poziomu, toteż nie będę ci już odpisywać- i tak nie zrozumiesz.pozdrawiam.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 22:46:52
Nazwałam cie sfrustowanym małolatem i za takiego też cie mam :) Ubolewam ogromnie nad twoim niskim poziomen intelektualnym i służę pomocą :)

Frustracja to zespół przykrych emocji związanych z niemożnością realizacji potrzeby lub osiągnięciu określonego celu. Czasem frustrację definiuje się jako każdą sytuację, która wywołuje nieprzyjemne reakcje: ból, gniew, złość, nudę, irytację, lęk i inne formy dyskomfortu.

Zwróć szczególną uwagę na "gniew" i "złość" w razie wątpliwości odsyłam do słowników :) pozdrawiam :)
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 22:49:22
p.s polecam naukę czytania ze zrozumieniem :)
-
lootian
2008/05/06 22:58:03
Sobie udowodnić? Nie, chcę WAM udowodnić, że piszecie o wieeeeelkiej tragedii, a robicie z siebie szmaty. Kiedy ktoś śle kurwy w jedną stronę klaszczecie i piszczycie z radości. Kiedy pojawia się głos usiłujący wytknąć wam błędy rzucacie się, że broni, że nie rozumie. Wy jesteście najmądrzejsze, najwięcej wiecie, bawicie się w psychologa, sędziego i kata w jednym. Zarzucasz mi żenująco niski poziom. Najwyższy poziom wypowiedzi na tym blogu zauważyłem w wypowiedziach, które wy traktujecie jak wymierzone przeciw wam. W wielu spośród nich mogłyście znaleźć więcej szczerej przyjaźni i zrozumienia niż we wszystkich tych chujach, skurwysynach, szmatach itp. Więc postanowiłem was sprowokować, byłem pewien, że zniżycie się do najbardziej śmierdzącego gówna, żeby się "bronić". Miałem rację. W waszych komentarzach nie ma ani jednej konstruktywnej tezy, jedynie sistera usiłowała merytorycznie odpowiadać na zarzuty. A reszta? Nawet nie wiecie kurwa kim jestem, skąd się wziąłem, na mój temat nie padło w tym blogu ani jedno słowo, nie mam wspólnych znajomych ani z P. ani z wami. Ja zaś swoje opinie oparłem tylko na blogu i waszych komentarzach. A wynika z nich tylko tyle, że ze wstydu za własną głupotę powinnyście wszystkie stulić mordy we własne dupy i zniknąć. Pana radnego olewam, szkoda nawet słów na jego temat. Ale wy??!! Ofiary nieszczęsne??!! Zeszmaciłyście się wszystkie razem i każda z osobna. Pewnie zahaczając jeszcze o kilka innych osób, ale co was to obchodzi. Przecież na tym świecie jesteście tylko wy.
-
lootian
2008/05/06 22:59:21
Nie pytałem o frustrację. Pytałem o FLUSTRACJĘ - takiego słowa użyłaś.

p.s polecam naukę czytania ze zrozumieniem :)
-
lootian
2008/05/06 23:01:09
I naukę pisania przy okazji. To tak a'propos poziomu intelektualnego.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 23:07:18
i.eveline
2008/05/06 22:21:12
XD ależ ty jesteś żałosny i śmieszny :) wyrzuć swoje flustracje i kompleksy poubliżaj nam jeszcze trochę prosimy jeszcze jeszcze LOL oczywiscie ŻARTOWAŁAM :) ZA CIENKI JESTEŚ I NIE POTRAFISZ :)

To nie był mój komentarz.... :) Zdziwiony?? I kto tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem?? :)

I przeczytaj JESZCZE RAZ tylko tym razem to co JA napisałam skoro już musisz komentować.A Twoja "prowokacja" spotkała się ze śmiechem- to tyle w tej kwestii.
-
i.eveline
2008/05/06 23:13:11
To Byl moj komentarz jesli nadal masz watpliwosci...czytaj czytaj moze kiedys sie nauczysz :), i tak na marginesie nie pisales jaki to patryk jest biedy i pokrzywdzony ale jakie z nas kurwy, ja sie kurwa nie czuje nie czuje ze sie "skurwilam" i nie trafiaja do mnie slowa ktorych uzyles pod naszym adresem...przykro mi, wysmialam cie bo tylko na to zaslugujesz, pisz co chcesz na mnie to wrazenie nie robi. pozdrawiam.
-
lootian
2008/05/06 23:16:39
Vanilla - "serdeczne pozdrowiania dla twojej prywatnej kurwy "skurwiła się" przynajmniej tak samo jak my wszystkie" - to był ten śmiech? Czy to też nie twoje i nie wolno mi komentować? Przy okazji, nie widziałem przeprosin za tą wypowiedź. Bo należy się, pomimo szczerej antypatii, jaką się darzymy.
Co od poprzedniego cytatu faktycznie, nie był twój. I masz rację nie zrozumiałem go, nadal nie wiem, co to są flustracje. Zresztą twoja encyklopedyczna definicja też dowodzi tego, że czytasz nieuważnie.
-
lootian
2008/05/06 23:18:23
eveline - widać, że się nie poczuwasz. Do niczego się nie poczuwasz. Winny jest tylko jeden......
-
lootian
2008/05/06 23:21:24
A przy okazji dlaczego miałbym pisać jaki to "patryk jest biedy i pokrzywdzony"? To chyba oczywiste, jednocześnie z wami wszystkimi......
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 23:22:37
real.vanilla.sky
2008/05/06 22:09:03
I jeszcze coś :)

Nawet sobie nawet nie wyobrazasz, jak żałośnie łatwo można cie rozszyfrować, jako sfrustrowanego małolata, albo samca pokroju P., w związku z czym głęboko współczujesz twojej kobiecie :)

Proszę, to wiem że się nie "doczytasz" ;) toteż zacytuję ci tym razem MOJE SŁOWA :) pozdrawiam.
-
lootian
2008/05/06 23:30:03
A to miało być........ co?
Przykład twojej elokwencji, czy przeprosiny? Czy może coś jeszcze?
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 23:30:23
lootian wybacz ale nie mam ochoty prowadzić z tobą dłużej tej jałowej "dyskusji" troszkę chronologii w tym co piszesz...przypuszczam, że nie rozumiesz- już chyba tradycyjnie,no trudno. pozdr.
-
Gość: MKL, chello089079000024.chello.pl
2008/05/06 23:35:27
czytam i czytam i ze zdumienia wyjść nie mogę...Oj Patryk Patryk i po co Ci to ?!
ŻAŁOSNE.
-
lootian
2008/05/06 23:39:13
I jeszcze coś :)

Nawet sobie nawet nie wyobrazasz, jak żałośnie łatwo można cie rozszyfrować, jako sfrustrowanego małolata, albo samca pokroju P., w związku z czym głęboko współczujesz twojej kobiecie :)

Moja mama (co widać w kontekście wpisu sistery) jak widac potrafi czytać ze zrozumieniem, w przeciwieństwie do ciebie :)

W kwestii "moich szczenięcych związków" ciekawe, czy napisałbyś tak samo o P. w kontekscie tego, że był zaręczony kilka lat temu, jak tez byl "szczeniakiem" :)

I jeszcze coś i od kiedy to kochanie się z własnym facetem, który zapewnia Cię o swoim zdrowiu i miłości, to "skurwienie się" ? i tym optymistycznym akcentem kończę i serdeczne pozdrowiania dla twojej prywatnej kurwy "skurwiła się" przynajmniej tak samo jak my wszystkie :) żegnam.

To cała twoja wypowiedź. Czy to twoje współczucie miało się objawić ostatnim akapitem? A może to jakiś zwyczaj, może każdy z tych twoich długoletnich partnerów pieszczotliwie nazywał cię "swoją prywatną kurwą"? Po chuj mi cytujesz jakieś fragmenciki swojej twórczości? Domagałem się przeprosin za tą "prywatną kurwę". Nie dla siebie. Tego nie rozumiesz?
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/06 23:40:10
wiecie, naprawdę nie mogę uwierzyć, że całej tej historii nadajecie powoli wymiar groteski (mam na myśli komentarze). już raz to kiedyś pisałam, że obrzucanie p. wszystkimi kurwami i chujami świata do niczego nie prowadzi, a raczej stawia w jednym rzędzie z ludźmi mniej niż średnio inteligentymi. to, co zrobił p. jest niezaprzeczalnym faktem. ale proponuję zostawić sprawiedliwość sądowi. po co jeszcze staracie się ośmieszyć tego człowieka? jaki jest sens? bo i tak przecież wszyscy wiedzą, co zrobił, tak samo jak on sam wie, co o nim myślicie.
mam wrażenie, że niektóre komentarze są dowodem na to, że zapamiętałyście się w gniewie i on wami rządzi. nie zrozumcie mnie źle, po prostu mówienie w kółko tego samego [jaki to z niego żałosny ch*] jest tak samo konstruktywne, jak narzekanie, że pada deszcz. niczego to nie zmieni, a działanie w gniewie nie jest dobrym pomysłem.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 23:45:49
Ann, nikt tu nie wyzywał nikogo zanim nie pojawiła sie nieznajoma_3 i nie zasugerowała po raz kolejny ze same jestesmy sobie winne..ja nie jestem i dlatego zostałam sprowokowana...to nie moja wina że tacy zakłamani ludzie naprawde istnieją, i cala ta rozmowa robi dla mnie naprawdę śmieszna. pozdrawiam.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/06 23:53:01
Vanilla
no niestety zakłamani ludzie istnieją, ale naprawdę szkoda tracić i nerwy i zdrowie przy okazji. p. okazał się mistrzem w sprzedawaniu fałszywego wizerunku - nie on jeden taki sprzedaje. mam nadzieję i życzę wam tego, że już nie dacie się więcej tak zmanipulować. ale z drugiej strony - nie dawajcie się sprowokować jakimiś głupimi tekstami. po prostu bądzcie ponadto, skoro jesteście pewne swojego stanowiska. grają tu naprawdę niepotrzebne emocje. nie mówię o nikim personalnie. po prostu czasem szkoda strzępić języka na polemikę, zwłaszcza że wygląda na to, że każdy z wypowiadających się tutaj, jest przywiązany do własnego zdania i raczej nie da się przekonać do innego stanowiska.
trzymajcie się wszyscy
-
lootian
2008/05/06 23:56:20
Nieznajoma_3 zasugerowała, bardzo słusznie zresztą, że można było zastanowić się nad ewentualnymi skutkami internetowej znajomości, że można było przemyśleć krótką znajomość z mało znanym sobie facetem (zapewne o jego znajomych wiedziałyście więcej, niż o nim), że trzeba było wykazać więcej rozsądku. Po prostu.
A wyzwiska o których pisze ann pojawiły się na długo przed pojawieniem się nieznajomej.
-
real.vanilla.sky
2008/05/06 23:57:05
Masz rację Ann ale wierz mi że mnie to wszystko co zrobił mi P. nadal boli i czytając te kometarze, naprawdę jest mi przykro...Tym bardziej że piszą to osoby które mnie nie znają...No nic. pozdrawiam. :)
-
lootian
2008/05/07 00:03:01
Co w takim razie ma powiedzieć moja kobieta? Nawet nie brała udziału w dyskusji, a jakaś "pokrzywdzona" małolata ja zwyzywała. I uznaje, że zachowała się w porządku.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 00:08:11
Vanilla,
wiem, że boli i jak boli. wierzę, że było/jest wam ciężko. wiem, że ból i gniew musi znaleźć swoje ujście, dlatego też nie staram się oceniać tego wszystkiego. sama przeżyłam coś podobnego, choć swój ból uzewnętrzniałam inaczej (nie wartościuje czy lepiej czy gorzej). po prostu stojąc z boku bywam naprawdę czasem mocno przerażona, próbując zrozumieć czasem wasz gniew a czasem motywacje p. wiem też, że trudno być "ponad", gdy tkwi się "w oku cyklonu". ale czasem lepiej nie powiedzieć nic [nawet na swoją obronę], bo jak to było wielokrotnie pisane "prawda obroni się sama". a póki co czasem dyskusja sprowadza się do absurdu pokroju rozmowy jak ze ślepym o kolorach.
spokoju ducha i serca wam życzę i dobrej nocy!
-
gotowa
2008/05/07 00:09:53
Lootian czyli Patryku, i tym właśnie tekstem pozbawiłeś nas wszystkie wszelkich złudzeń kim naprawdę jesteś...żadna osoba pojawiająca sie "zniką" nie była by w stanie przytoczyć słów innej sprzed przynajmniej tygodnia...wiec widzę,że Patryka fantazja nadal ponosi i czesto pojawia sie tu w różnych odsłonach- wkońcu ma czas, stracił pracę :) eh już nic napiszę " nie dyskutuj z idiotą, sprowadzi cie do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem" jak mawia pewne powiedzenie. :)

-
sistera
2008/05/07 07:57:45
Nie wiedziałam, że tak sie tu dyskusja rozwinęła w tzw. międzyczasie. Lootian---- Tobie mam do powiedzenia jedno: obraziłeś zarówno mnie jak i wszystkie inne kobiety w swoich wypowiedziach nazywając nas zeszmaconymi kurwami itp. Nie znasz nas, a piszesz takie rzeczy. Nie dziw się więc, że ktos Ci słusznie odpowiedział, że Twoja kobieta tez się skurwiła-z Tobą. Bo zapewne tez Cię kocha, też Ci wierzy, też jestes dla niej całym światem. Tak, jak P. był dla nas. Tyle, że nas miał na raz kilka, a Ty (być może) masz tylko swoją kobietę. Poza tym życzę sobie więcej logiki i czytania ze zrozumieniem. Napisałeś: "Nieznajoma_3 zasugerowała, bardzo słusznie zresztą, że można było zastanowić się nad ewentualnymi skutkami internetowej znajomości, że można było przemyśleć krótką znajomość z mało znanym sobie facetem (zapewne o jego znajomych wiedziałyście więcej, niż o nim), że trzeba było wykazać więcej rozsądku. Po prostu.". Może poprosiłbys o archiwum bloga dotyczące znajomości z P. i poczytalibyście z Nieznajomą wspólnie jaki charakter miała moja znajomośc z P., ile trwało, zanim spotkalismy sie pierwszy raz, i jak wygladały nasze relacje. Może wtedy nie powtarzałbyś za Nieznajomą bezsensownych uwag? Nie chcę się z wami kłocić. Nie podoba się-nikt wam nie każe wchodzić na tą stronę. A jesli zwyzywasz mnie jeszcze raz od jakichś skurwionych panienek, usunę po prostu Twoje komentarze, bo nie pozwolę, żeby obca mi osoba wyładowywała na mnie swoje frustracje, rzucając pod moim adresem kurwy na prawo i lewo.
-
lootian
2008/05/07 09:56:48
Sistera - wasze komentarze, czy twoja opowieść pozwalają na wyrobienie sobie opinii, słusznej, lub nie. Natomiast na temat mojej kobiety nie było tu nawet słowa, nawet ja sam o niej nie wspominałem. Więc twierdzenie, że przysługuje wam prawo do jej obrażania sprowadza was do poziomu pana radnego - czyli szmaty do podłogi. Bo jeżeli nie podoba ci się moja osoba i na tej podstawie oceniasz moją kobietę, to kim jesteście wy wszystkie, byłe Patryka, pisząc o nim to, co piszecie? Widzisz jakąś analogię? Mogę zgodnie z takim założeniem nazwać was wszystkie dowolnym epitetem. Usuniesz moje komentarze? Ktoś tu czas jakiś temu domagał się od ciebie usunięcia komentarza dotyczącego jego, czy jego rodziny. Wtedy jakoś się jak rozumiem nie kwapiłaś. Tak to twoja uczciwość?
Gotowa - fatalnie się mylisz, właśnie ktoś, kto przeczytał całość naraz jest w stanie operować waszymi cytatami sprzed tygodnia. Bo ty zapewne już byś ich nie pamiętała. Nie, nie jestem Patrykiem, tak łatwo nie wytłumaczysz tego, co piszę.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 10:54:34
lootian,
ze wszystkich wypowiedzi można wysnuć wniosek, że pokrzywdzone dziewczyny i tak nie zmienią swojego zdania. ja mam nieco inne zdanie o tej historii niż większość dziewczyn i nie dlatego, że nie zostałam pokrzywdzona. kij ma zawsze dwa końce a prawda leży pośrodku. jest trochę prawdy w tym co piszesz. już jedna osoba próbowała prowokować, wywoływać dyskusję nad zasadnością pewnych argumentów i komentarzy (co do których sama nie jestem przekonana), ale bez konstruktywnego oddźwięku. też mam czasem wrażenie, że atmosfera tutaj zagęściła się do tego stopnia, że "kto nie z nami, ten przeciw nam", dlatego też nie staram się niczego prowokować, bo to bez sensu. po prostu dziewczyny potrzebują dać upust swoim emocjom (choć nie wiem czy w dobry sposób). nie wyprostujesz ich światopoglądu (bez względu na to, czy myślą słusznie czy się mylą). jedynym rozwiązaniem jest konfrontacja z Patrykiem w sądzie. inaczej nikt nikomu nie udowodni, kto ma rację. tu potrzebny jest bezstronny arbiter, który nie byłby zaangażowany w sprawę.
ja nie rozumiem idei zemsty, ale nie chcę jej krytykować. po prostu każdy ma prawo reagować jak mu się podoba, pod warunkiem, że weźmie na siebie wszelkie konsekwencje.
-
lootian
2008/05/07 11:13:15
Dlatego właśnie będę z niecierpliwością czekał na takie właśnie zakończenie - sąd. Chociaż mam mieszane uczucia, z jednej strony kara pany P. się należy, jeżeli owe zdrowotne kwestie okażą się prawdziwe, w innym przypadku przepadło, z drugiej dziewczynom też należy się nauczka - nie za związek z kanalią, za ich postawę tu, na tym blogu. Ale masz niestety Ann rację, nic nie jest w stanie zmusić ich do zastanowienia się nad całą sytuacją. O ileż łatwiejsza jest krytyka, pożal się Boże analiza psychologiczna i wszechobecna oburzenia na cały obojętny na ich krzywdę świat. Macie wszystkie po dwadzieścia kilka lat i wydaje wam się, że wszystko już poznałyście, wszystko wiecie, patrzycie przez pryzmat złych doświadczeń i nie potraficie dostrzec niczego, poza własną krzywdą. Na dodatek krzywdząc innych. Więc niezależnie od tego, czy z mojej prowokacji się śmiałyście, czy tylko była oburzająca, nie wyszło. Niczego już się nie nauczycie, wasza niezachwiana wiara w siebie wyrządzi wam tylko krzywdę, nieporównanie większą, niż P. Przestałyście być ofiarami już dawno.
-
i.eveline
2008/05/07 11:25:46
Lootian, wybacz ale ta twoja jak to nazwałeś "prowokacja" była ciosem poniezej pasa pojawiłeś się znikąd i miałeś czelność nazwać Nas kurwami, szmatami, itd. Skoro uważasz,że to zachownie z klasą to gratuluję poczucia wartości, o co ci tak naprawde chodzi?? chcesz o czymś porozmawiać?? Nie, to nie atak po prostu nie rozumiem intencji ktore toba kieruja.Tyle.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 11:29:18
lootian,
mam tylko nadzieję, że pod tą całą emocjonalną otoczką nie znikną z oczu fakty. tak, nic nie przekona dziewczyn. boli mnie tylko to, że tak naprawdę nikt nie spróbował dostrzec jakiegoś cienia pozytywu w osobie Patryka (a mi swego czasu pomógł bezinteresownie, mimo że wiedział, że na sex ze mną nie ma co liczyć). myślę, że to co robił Patryk wynikało częściowo z głupoty. sprawa potoczyła się bardzo szybko. jedną z pierwszych reakcji była notka na blogu podająca wszelkie dane oskarżanej i obrażanej (później) osoby. trochę rozumiem, że w takiej sytuacji Patryk nie miał ochoty przepraszać (choć swego czasu na gronie pojawił się opis "(...) wybaczcie wszyscy"). jestem zdania, że bez względu na to, co zrobił, nie powinno się niszczyć jego życia, bo co to da? satysfakcję pokrzywdzonym? jak dla mnie to żadna korzyść.
należałoby się trzymać faktów i pociągnąć go w tym zakresie do odpowiedzialności. ja jestem zdania, że każde doświadczenie jest w życiu potrzebne (nawet to złe) i o klasie i dojrzałości człowieka świadczy to, czy umie rozstać się z klasą i przerobić zafundowaną sobie lekcję. przeprosić się i podziękować za wszystko dobre i złe. nie podoba mi się mieszanie kogokolwiek z błotem (a tym bardziej wciąganie w to jego rodziców).
-
sistera
2008/05/07 12:30:33
lootian---- nie wiem, czy zauweażyłeś, ale ja na temat Twojej kobiety się nie wypowiadałam, zwróciłóam Ci tylko uwagę, żebys nie dziwił sie emocjonalnej reakcji kobiet, które zbiorowo nazywasz "szmatami" czy "kurwami", oceniając motywy, jakie kierowały nimi (a także mną)w trakcie związku z P. Mówiłam już-moge Ci przesłać archiwum bloga z czasów, kiedy byłam z P., może wtedy Twoje wypowiedzi bedą miały jakies merytoryczne podłoże. Śmiem twierdzić, że zachowanie P. nie wynikało z głupoty. Po uważnej lekturze bloga wiedziałbys, że wszystko co robił było bardzo przemyslane i na chłodno skalkulowane-od sposobu zdobywania zaufania, po wykorzystywanie wiedzy o naszych słabościach, po ustalanie "grafiku" spotkań, żebysmy się przypadkiem nie zdublowały w tym samym czasie. Sam stwierdził, że w przyszłości "bedzie uważniej dobierał kobiety". Nie powinno się niszczyć jego życia?? To poczytaj co on zrobił z naszym (a już na pewno z moim w grudniu). Ja straciłam przez niego pracę, mieszkanie, wiarygodność w oczach znajomych itd. itp. Co do pociagnięcia do odpowiedzialności: wiesz, jak długo trwa postępowanie sądowe w takich sprawach?? Nie minie go to, uwierz mi. Jesli uważasz, że jedynym skutkiem tego bloga będzie satysfakcja pokrzywdzonych, to miej dalej takie zdanie. Ja mam nadzieje, że kolejna osoba, która spotka P. na swojej drodze, najpierw spojrzy w google i zobaczy z jakim typem człowieka ma do czynienia. I nie, nie wydaje mi sie, że już wszystko wiem i wszystko widziałam-właśnie dostałam kolejną lekcję od życia i uczę się nadal-i bede przez całe życie. "o klasie i dojrzałości człowieka świadczy to, czy umie rozstać się z klasą i przerobić zafundowaną sobie lekcję. przeprosić się i podziękować za wszystko dobre i złe. nie podoba mi się mieszanie kogokolwiek z błotem"-- no to właśnie P. niestety nie ma klasy, a jesli gdzies ją dostrzegłeś, to pokaż proszę, bo ja nie widzę. Przeprosić się?? A za co ja mam go przepraszać?? Za zaufanie, którym go obdarzyłam?? Od niego nie usłyszałam przepraszam w żadnej formie-to, co przytoczyłeś wcześniej, to jego podpis pod awatarem na zamrozonym koncie na gronie. Nie podoba Ci się mieszanie kogokolwiek z błotem?? A jak inaczej miałam dotrzeć do ludzi, w oczach których jestem prostakiem bez ambicji, uwielbiam byc poniżana, a najwiekszym moim marzeniem było zostać utrzymanka P. (plus cała reszta tego steku bzdur, które opowiadał o mnie P.??) Jak nazwiesz to, co zrobił P.?? Bo jesli to nie mieszanie z błotem, to możemy wymyslić jakis synonim, ale fakt pozostanie faktem. Nie przyszło Ci do głowy, że może nie chcę, żeby P. pozostał radnym bez skazy, podczas kiedy ja bede uważana za taką, jaką przedstawiał mnie P. za moimi plecami?? Moja uczciwość?? A co Ty możesz o tym wiedzieć?? Ale niech Ci będzie-tak, usunę Twój komentarz, jesli jeszcze raz nazwiesz mnie szmatą czy dziwką, bo nią nie jestem, nie ukrywam się tez, podaję swój adres mailowy, można mnie łatwo zidentyfikować. Jesli ktos zwróci się do mnie z bezpośrednią prosbą o usunięcie jakiegoś komentarza, który wskazuje bezpośrednio na niego, a nie jest prawdziwy-prosze bardzo, zrobię to. Tylko argumenty poprosze. Nie było mi wstyd, kiedy publikowałam list od Agaty, w którym na mój temat było wiele niepochlebnych rzeczy-ale w tym wypadku wiedziałam, że to nieprawda i było to świadectwo kłamstw P. na temat mój i innych. Natomiast nazywanie mnie przez Ciebie dziwką czy szmatą, tak z rozpędu, nie słuzy niczemu. I uwierz mi-uczę się-nawet polemizujac z Tobą. Jak widzisz, nie musze w tym celu uzywać inwektywów, ani wypowiadać się o Tobie (którego nie znam) w sposób obraźliwy.
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 13:32:12
Wiesz, co Lootian z jednej strony Cie rozumiem, przyznam szczerze,że gdybym przez przypadek trafiła na ten blog zapewne odniosłabym wrażenie,że tak naprawdę te kobiety same są sobie winne...wskakują jakiemuś frajerowi do łóżka a póżniej sie dziwią,że mógł je czyms zarażić...No niestety zapewne bym tak pomyślała.Niestety ta sytuacja dotyczny bezpośrednio mnie i wiem,że w moim przypadku tak nie było. Seks jest dla mnie swojego rodzaju wyznaniem miłości, dla sportu-biegam,prosiłam także o to żeby wykonał badania-niestety perfidnie mnie oszukał. Patryk jest mistrzem manipulacji a ja naiwnie wierząc,że przecież to niemożliwe żeby udawać bezcelowo takie zainteresowanie dałam się uwieść. Nie ukrywam to moja winna, powinnam zaufać swojej intuicji i po pierwszym spotaniu kiedy to oznajmiłam mu,że mam go za "playera" urwać kontakt. Może to było dla niego kolejnym wyzwaniem i chęć zaciągnięcia mnie do łóżka była tak ogromna,że nie przebierał w środkach.Po prostu dałam się oszukać wykorzystał wszystko co mu o mnie powiedziałam,żeby osiągnąć swój cel- on naprawdę już dla mnie nie istnieje, jednak pojawiła sie kolejna kwestia- sprawa mojego zdrowie...Dlaczego na skutek jego oszustw mam teraz ponosic konsekwencje? przeciez to on jest winny temu ze swidomie mogl mnie czyms zarazic? Od 2 tyg. czekam na jego testy poniewaz bylam tą ostatnią ( zapewne mowic o lepszym doborze partnerek mial na mysli mnie- wkoncu dopoki nie spotkal mnie bylo ok... ) co oznacza,że jest dla nie za wczesnie na pewnego rodzaju badania- wiem konsultowalam sie z lekarzami. Popełniłam błąd dają sie oszukać ale na Boga czy to oznacza ze jestem kurwa, dziwka, szmata i mam ponosic konsekwencje zdrowone do konca zycia???? Nie sadze.pozdrawiam.
-
Gość: nieznajoma_3, 81.15.160.12*
2008/05/07 13:33:10
W kwestii wyjaśnienia. Moje pytania, były pytaniami retorycznymi. Nie prosiłam o odpowiedź i nie oczekiwałam jej. Zależało mi na tym, abyście miały świadomość tego, co może łączyć się z nagłośnieniem tej sprawy. W ani jednym zdaniu nie odradzałam Wam wybrania się do mediów a tym bardziej do prawników czy prokuratury. Ani jednym słowem nie broniłam też Patryka i nigdy nie miałam takiego zamiaru. Źle odbieracie moje wypowiedzi. W obecnej sytuacji większe znaczenie powinna mieć dla Was chłodna kalkulacja aniżeli wypisywanie wyzwisk pod adresem Patryka.

Nie napisałam też, że się puszczacie na prawo i lewo z pierwszym lepszym, który się nawinie. Stwierdziłam tylko, że będą padały pytania o to jak się prowadzicie, co nie jest jednoznaczne z tym, że prowadzicie się źle.

Nie zamierzam też nikogo prowokować do pisania głupot. Ja naprawdę dobrze Wam życzę. I dlatego doradzam, żebyście staranniej dobieraały słowa, czytały to, co napisałyście, zanim klikniecie "wyślij". Bo ja opinię o Was wyrabiam sobie na podstawie tego co piszecie, a nie tego co (w niewielkich ilościach) słyszałam od Patryka.

A przy okazji odradzam Wam obłudę.

Sistero Ty naprawdę jesteś niezdecydowana.

nieznajoma_3
2008/04/24 14:13:08
A przy okazji może na błędach, niestety Waszych, jakaś zabłąkana czytelniczka blogów, przeczyta ten i dzięki temu nie spotka się nigdy z podobnymi Patrykowi oszustami.

notka pt.
krótka polemika...
Ze swojej naiwności, czy jak to tam zwać, tłumaczyć się nie bedę. Nie zamierzam też nikogo przed takimi znajomościami ostrzegać.

sistera
2008/05/07 12:30:33
Jesli uważasz, że jedynym skutkiem tego bloga będzie satysfakcja pokrzywdzonych, to miej dalej takie zdanie. Ja mam nadzieje, że kolejna osoba, która spotka P. na swojej drodze, najpierw spojrzy w google i zobaczy z jakim typem człowieka ma do czynienia.

Czyli chcesz ostrzegać czy nie? Czy znowu źle coś ujęłaś?
-
sistera
2008/05/07 13:55:19
nieznajoma--- ostrzegać przed Patrykiem, jak najbardziej. Jesli któraś kobieta dzięki temu blogowi zastanowi się zanim się z nim spotka-to sukces. Przed inetrnetowymi znajomościami internetowymi w ogóle---- nie zamierzam, bo ja dzeiki takiej przezyłam jeden piekny związek. O to mi chodziło i nadal chodzi. A jeśli te pytania były retoryczne, to wybacz, ale one były raczej teoretycznymi stwierdzeniami, na dodatek podważającymi część tego, co piszę. Dlatego odpoqwiedziałam
-
nieznajoma_3
2008/05/07 13:55:26
Real.vanilla
Współczuję sytuacji w jakiej się znalazłaś (znalazłyście). Tylko nie zauważasz jednej rzeczy. Ponosisz konsekwencje własnych, błędnych decyzji.
Zgadza się, Patryk Was oszukał i wykorzystał, ale to Wy podejmowałyście decyzje o związaniu się z nim, nikt Was do tego nie zmuszał. Możesz mieć pretensje do niego, że Cię oszukał, ale nie o to, że dałaś się oszukać. Mam wrażenie, że właśnie to jest Twoją bolączką, to że dałaś się mu omamić, i że musisz ponosić tego konsekwencje.

A lootian, sypiąc wyzwiskami w Waszym kierunku, raczej chciał Wam pokazać to, w jaki sposób same się często wypowiadacie.
-
nieznajoma_3
2008/05/07 14:14:04
Ja pisałam o ostrzeganiu przed oszustami "takimi jak Patryk". Jeżeli chcesz ostrzegać tylko przed Patrykiem, to nie ze względu na przyszłą ofiarę Patryka, tylko ze względu na chęć zemsty.

Nie podważam tego co piszesz. Podajesz sprzeczne informacje i tyle. Zresztą ktoś już Ci cytował twoją niefortunną wypowiedź, dającą do zrozumienia, że wystarczyło przeprosić. Na tej podstawie napisałam swój wczorajszy komentarz.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 14:16:03
sistera,
cytujesz mój komentarz nie lootiona. i znowu czytasz nieuważnie, bo nie napisałam wcale, że powinnaś mu podziękować i przeprosić. to jest moja filozofia po prostu i ja nikogo do niej nie chcę przekonywać. po prostu nie jestem zwolennikiem działania jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, ale tym samym nie oceniam was. nie wartościuję, bo nie rozumiem. wszystko odbieracie po prostu jako atak. ja nie odebrałam tak wpisu nieznajomej. dla mnie był to po prostu głos próbujący spojrzeć na problem z innej strony niż wasza. po prostu dziwi mnie, że odbieracie te komentarze jako coś, co godzi w was, bo tak naprawdę ile osób, tyle interpretacji tego, co jakaś osoba napisała. ja jestem zdania, że Patrykiem powodowała głupota (nawet jeśli działał z premedytacją). po prostu - jeśli uważasz, że zniszczył Ci życie, idź z tym do sądu i koniec. obrzucanie go błotem to walka jego metodami i zniżanie się do jego poziomu. takie jest moje zdanie. ale każdy ma prawo mieć inne.
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 14:20:50
No i Tu bym troszkę polemizowała wielokrotnie probowalam sie z nim rozstać mowilam i pisalam ze nie czuje sie szczesliwa w tym zwiazku on jednak perfidnie bral w to dalej i dalej wywolujac u mnie poczucie winy i obowiazku tak tak mam to w archiwach naszych rozmow kiedy to jeszcze pracowal...Co do zmuszania hmm...w kwestii seksu niestety takie sytauacje tez mialy miejsce nie raz i nie dwa- nalegal na seks, dotykal mnie kiedy nie mialam ochoty i zle sie czulam...kladl sie na mnie i..... Probowalam to skonczyc zanim dowiedzialam sie kim naprawde jest poniewaz nie sprostal moim wymaganiom po prostu, dalam sie wpedzic w poczucie winny zmanipulowac wierzac w jego placze i blagania...po prostu bylo mi go szkoda. Racje moj blad mimo wszystko jesli bede chora spotkam sie z nim w sadzie bo to juz za duzy kaliber....I to że ta pomyłka dawno jest za mna nie oznacza,że bezkarnie mógł igrac z moim życiem i zdrowiem!
Wiem, że to byl blad moj wiazanie sie z facetem dlatego ze on deklaruje ujak to mu zalezy to jednak za malo, a bycie z nim z litosci to juz stanowczo nie to....
Na szczescie sa tez inni mężczyzni a P. pomogl mi to zrozumieć i dzieki niemu teraz jestem szczęsliwa :) i byla bym juz dawno...gdyb nie fakt, że naprawde myslalam ze z czasem sie w nim zakocham...........
Pisalam juz wielokrotnie- mnie interesuje kwestia mojego zdrowia.P. jako czlowiek juz od tej pamietnej nocy nie stnieje....Za wysokie progi.... :)
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 14:28:36
też wam dobrze życzę - dlatego przesłałam Ci całe archiwum znajomości mojej z Patrykiem. pisząc "obrzucanie błotem" miałam na myśli głownie komenarze w stylu "patryk ty żenujący chuju". no sama powiedz, czy to cokolwiek wnosi do sprawy? nie chcę was przekonywać, że wasze metody działania są złe. bo nie wiem czy są złe. ja bym działała inaczej. i tyle. Patryk i tak już stracił pracę i zapewne sporo w oczach swoich znajomych (vide sowsko). nie twierdzę też, że powinnaś przestać publikować nowe rewelacje na jego temat. nie. po prostu nie rozumiem tych wszystkich obelg rzucanych pod jego adresem. (podkreślam "nie rozumiem" a nie "potępiam").
pytanie co da wam niszczenie jego życia. nie twierdzę, że jedynie satysfakcję. po prostu na razie tak to wygląda dla postronnego obserwatora. ty ostrzegasz, a część kobiet pluje jadem sypiąc wyzwiskami (tylko stwierdzam fakt). i proszę nie odczytuj z moich słów jakiejś wielkiej krytyki, bo nic nie próbuję oceniać, a jedynie zrozumieć.
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 14:30:22
Napiszę jeszcze raz tak wiem,że to moja winna powinnam sugerować sie pierwszym wrażeniem i moja intuicją, a nie pozwolić mu na to żeby mnie oszukał i zmanipulował.Wiem, i ubolewam nad tym.
Co nie zmienia faktu, że jeśli jestem chora to abstrachując od tego,że okazałam się jednak kolejną naiwną osobiście nagłośnię sprawę- bo to za duży kaliber.......i za jakikolwiek uszczerbek na moim zdrowiu słono przyjdzie mu zapłacić.Tego może być pewien.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 14:31:45
vanilla,
wiem o czym piszesz, bo mnie w takie poczucie winy wpędził J. i sam Patryk też próbował. nieprzyjemne uczucie. tym bardziej nieprzyjemne, że Patryk zdaje się nie mieć żadnych wyrzutów sumienia po całej tej historii (o czym świadczy podejście do wyników badań, od których dyskusja ożyła na nowo).
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 14:38:12
No niestety żadnych, podobno ma nową milosc - J. mi mowil. szczerze to jej wspolczuje naprawde :/ co do wynikow P. sam sprowaokowal to ze zaczelam sie zastanawiac dowiadywalam sie w Wawie czeka sie max 7 dni...ja juz czekam 14 dni...o czym to moze swiadczyc?? o tym ze ich nie zrobil wogole?? a moze o tym ze zrobil i jest chory??? czy szuka kogos zdrowego kto moglby wykonac te testy ktorymi pozniej wylegitymuje sie P. ?? przeciez to oczywiste gdyby jego zdrowie bylo dobre napewno poinformowalby o tym wszystkie zainteresowane a nie gral na zwłokę....i sam wywolywal zdedne emocje.
-
sistera
2008/05/07 14:41:37
Ann--- faktycznie, zacytowałam przez pomyłkę Ciebie, a nie Lotioona. Przepraszam, moja wina. Co nie zmienia faktu, że to, co w odniesieniu do nich napisałam, podtrzymuję. Co do poziomu wypowiedzi to zabierać głosu nie chcę. Ja obrzuciłam P. kilkoma inwektywami w swoich tekstach i uważam, że mu się należało, w kontekście tego, co opisywałam. A tłumaczenie, że ktos mnie (miedzy innymi) od kurew zwyzywał, bo chciał komuś cos pokazać, jakoś do mnie nie przemawia. P. tez ma prawo napisać tu komentarz. Niech sie tylko podpisze własnym imieniem-nikt mu nie broni. Niech nazwie mnie wariatką i napisze, że sobie to wszystko zmyśliłam, albo cokolwiek tam innego wpiera swoim znajomym. To, że ktos go tu wyzywa, jest sprawą kultury czy podejścia kogoś do tematu. Czy to komus pomaga czy szkodzi-nie wiem. Ja tylko piszę notki...:)
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 14:41:44
vanilla,
tu masz absolutną rację. współczuję z całego serca tej niepewności i naprawdę dziękuję Bogu, że dla mnie Patryk nie był na tyle interesującym człowiekiem, by rozwinąć sprawę bardziej. jestem przekonana, że w przeciwnym razie dałabym się nabrać tak, jak wy. bo na to nie ma mocnych. ta sprawa tylko umocniła moje przekonanie, że internetowe znajomości to grząski grunt.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 14:49:34
Sistera,
oczywiście. to świadczy o poziomie komentatorów. pisz dalej, bo to rzeczywiście jedyny sposób, aby kogokolwiek ostrzec. a nawet jeśli nie ostrzec, to może po prostu uświadomić na konkretnych przykładach realne zagrożenie, jakie potrafią nieść znajomości z netu. czytałam Twojego bloga od początku. mądrzejsza o swoje własne doświadczenia sprzed roku, nie zdecywowałabym się na znajomość z Patrykiem na Twoim miejscu. ale tylko dlatego, że już raz popełniłam taki błąd. (potrafię teraz zobaczyć więcej). dlatego nigdy nie powiedziałam o żadnej z was, że głupia była, bo zaufała facetowi z netu. mądrzyć się można, ale jak to powiedziała moja siostra (która się właśnie swego czasu tak mądrzyła) - na emocje nie ma mocnych. każdy ocenia podług siebie - fakt, że zaufałyście świadczy nie o głupocie, a waszej prostolinijności.
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 15:06:10
Ann co do tych internetowych znajomosc to absolutna racje, Patryk byl pierwsza i ostatnią osobą na ktorej "internetowe zaczepki "na gronie odpowiedzialam- NIGDY WIĘCEJ!
-
sowsko76
2008/05/07 16:08:13
Na chwilę jednak wrócę. Bo dyskusja zrobiła się bezsensownie gorąca. Ann, popełniasz jeden błąd - każda z partnerek Patryka była jednak inna. To kilka.... naście..... dziesiąt różnych kobiet. Każda z nich na swój sposób przeżyła całą tą "przygodę", każda też zapewne trochę inaczej na nią patrzy. Przede wszystkim zaś każda w różnym stopniu odpowiada za własne zaangażowanie w swój romans, czy związek z Patrykiem. Relację na temat prób rozstania z Patrykiem napisaną przez Vanillę trudno jest tłumaczyć prostolinijnością. Cała jej ówczesna sytuacja choć przykra, wywołuje u mnie raczej niesmak. "Myślałam, że się zakocham", "nie sprostał moim wymaganiom"........ Przepraszam bardzo Vanilla, czy to nie Ty napisałaś: Seks jest dla mnie swojego rodzaju wyznaniem miłości? Tworzenie sprzecznych filozofii na potrzeby danego komentarza stało się tu bardzo typowe, ba (!!!), niekiedy zawzięcie się kłócąc niektórzy zaprzeczają własnym słowom! To, co mi się nie podobało w notkach sistery swego czasu już krytykowałem, nie będę wracał do tego tematu. Za to komentarze stają się coraz gorsze. Lootian sprowokował was bez żadnego problemu. Forma niewybredna, ale jaki skutek! :) Zaplątałyście się w tym dokumentnie. Pokazałyście na co was stać i nie było to dla was zbyt korzystne. Cały blog ma widzę swoje fale gniewu i złości, po których nieodmiennie następują wzajemne zapewnienia o szczerości, sympatii, poparciu, jakieś sprostowania czy przeprosiny. A po kilku dniach znów buzuje. Zresztą nie dziwi mnie to wcale, temat jest pikantny. Tylko wy coraz mniej mi się podobacie w tej walce.
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 16:36:32
Kurcze,Sowsko o moim podejscu do "zakochania" czy "milosci" nie bede sie tu teraz rozwodzic- powiem tylko ze w przypadku Patryka nie miałam miękkich kolan ani palpitacji serca, fajerwerkow nie bylo- a chyba tym objawia sie zakochanie..Po prostu myslalam,ze z wiekiem takie rzeczy juz sie nie zdarzaja, traktowalam go jak patnera a nie obiekt mojego uwielbienia i chwaly.Grał naprawde porzadnego faceta i mialam wrazenie ze jestesmy do siebie podobni. Po prostu.Co nie znaczy ze byl mi obojetny- przeciez wtedy NAPEWNO nie poszłabym z nim do łóżka! Słuszac tekst typu: "jak to nie chcesz sie ze mna kochac przeciez jestes moja kobieta, taka wazna dla mnie" itd. naprawde mozna skapitulowac.Napredwe tego żaluje ale co moge teraz zrobic? nic. Alez oczywiscie ze darzyłam go uczuciem- to chyba nie ulega watpliwosci, aczkolwiek nie przesadzajmy...nie mam 16 lat i potrzeba mi o wiele wiecej niz jemu zeby wyznac komus milosc tym bardziej ze ja robie to bezinteresownie...poprostu.pozdrawiam.
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 16:59:21
I seks jest dla mnie swoistym wyznaniem milosci zawsze byl i zawsze bedzie juz pisalam dla sportu to biegam...w przypadku Patryka pospieszylam sie dalam mu duzo za duzy kredyt zaufania,( zdarzylo mi sie to pierwszy i ostatni raz) spowodowany jego rzekomym "zaangazowaniem" uderzyl w moj czuly punkt, wykorzystal to ze otworzylam sie przed nim, czesto powtarzal "jak to on juz mnie zdobyl"...a ja naiwnie myslalam : "kurcze no, skoro mu tak zalezy, tak wydzwania, stara sie, placze... to faktycznie moze warto sprobowac przeciez on jest taki czuly kochajacy i ma takie dobre serce..." Juz wiem ze nie warto. Wiem ze jestem sobie sama winna, powinien cechowac mnie wiekszy sceptycyzm..ale wierz mi ze temat zdrady, klamstw przewijala sie notorycznie podczas naszych rozmow i kazde moje przypuszczenie sprowadzalo sie do tego ze wywolywal we mnie poczucie winy.

Dałam się oszukac, nie sluchałam znajomych ani rodziny...a oni wiedzieli duzo wiecej niz ja, moja wina, ale potencjalne choroby to juz nie moja winna tym bardziej ze potrafie udowodnic ze wczesniej bylam zdrowa a takze zazadalam testow ( nadal mam archiwum o jego rzekomym byciu honorowym krwiodawca) Trzymajmy sie wiec faktow- swiadomie wprowadzil mnie w błąd w kwestii swojego zdrowia, a nastepnie narazil mnie na potencjalne zagrozenie zycia i zdrowia.
W kwestiach uczuciowych roszczen zadnych nie mam- faktycznie nie sprostał moim wymaganiom niczym mi nie imponowal jak rowniez nie jest dla mnie atrakcyjny."zdobyl" mnie tym za kogo sie powadawał z tym ze on nie jest nawet w 1/10 takim czlowiekim.pozdrawiam.
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 17:14:09
i jeszcze cos- partyk szuka sobie "dziewicy" ktora bedzie mogl calkowiecie zdobinowac , pamietam sytauacje kiedy to rozmawialam z nim o dwoch moich bylych związkach, w kolejnej rozmowie zgodnie z prawda na pytanie ilu mialam partnerow przed nim odpowiedzialam ze 3 ( te trzy "szczeniece przygody" zajely mi w sumie chyba 7 lat) jak wielkie bylo jego oburzenie ze ukrywam przed nim takie rzeczy! poplakalam sie wtedy takie wyrzuty sumienia we mnie wywolal...to bylo straszne krzyczal i mowil ze go oszukuje.... a w tym samych czasie byl w zwiazku z kasia i zdradzil mnie z 4 "znajomymi" do ktorych sie przyznal....Co mozna myslec o takim czlowieku?? chyba nic dobrego, to juz zakrawa na patologie i zaburzenie osobowosci bo hipokryzje i zaklamanie juz dawno przeroslo... pozdrawiam.
-
gotowa
2008/05/07 18:13:57
oooooo Sowsko- witamy :)

Sowsko, Czy Ty naprawdę nie dopuszczasz do siebie myśli,że wraz z poznawaniem P. można sie normalnie rozczarować? Że jego gierki na dłuższą metę nie działają?? I nagle okazuję sie że nie ma nic wspólnego z tym na kogo początkowo się kreował ? Tak jak widać w przypadku Vanilli ona była tą ostatnią- ( a Ty sie bój zdemaskowałaś go ;] zamykaj drzwi i okna ;) i nie chodz w nocy po fajki! ;) ) Faktycznie dyskusja siegnęła dnia- tylu wulgaryzmów dawno nie widziałam a co dopiero pod moim adresem haha. Pozdrawiam serdecznie :) I apeluje przestancie sobie nawzajem ublizac- ja juz nie bede zmeczyla mnie ta cała sytuacja :)
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 18:38:14
gotowa,
każdym się można rozczarować (gdyby nie, to nie mielibyśmy tylu rozwodów)

sowsko,
masz rację, każda z nich (a może powinnam napisać "nas") jest inna. nie chcę się bawić w domorosłego psychoanalityka i przekonywać, że znajomość z Patrykiem w naszym życiu była "po coś" (choć ja w przypadki nie wierzę).

praktyka komentarzy pokazuje, że każdy komentarz "niepoprawny politycznie" jest traktowany jako atak (dlatego powstrzymuję się najczęściej od wyrażania swojej opinii). mam wrażenie, że dla większości wszystko jest albo czarne albo białe, a tak naprawdę jest pełne szarości. każdy popełnił jakieś błędy w tej nieszczęsnej historii i naprawdę dziwię się, że obcy punkt widzenia za każdym razem sprowadzany jest do parteru. to przecież nie są ataki, ale bezproduktywne - jak pokazuje praktyka - próby zwrócenia uwagi, że jest jeszcze druga strona medalu. rozumiem ból. może jeszcze nie czas, aby kobiety spojrzały na historię innymi oczami. jeśli nawet nie zechcą, to ktoś postronny zrobi to za nie (i wtedy może się zrobić bałagan). choć poskromnienie emocji jest rzeczą trudną, trzeba jakoś sobie z tym radzić, bo przecież nie jesteśmy małymi dziećmi.
-
sowsko76
2008/05/07 18:38:55
Widzisz Vanilla, mnie Twój argument o poważnych związkach nie do końca przekonuje. Fakt, nie były to zapewne przelotne miłostki, 7 lat na trzech partnerów to nie romanse. :) Ja mam po prostu inne doświadczenia, na dwie poprzedniczki mojej żony poświęciłem w sumie około 11 lat. Owszem, traktowałem je wtedy bardzo poważnie, ale z perspektywy czasu nie czuję dumy z tak "poważnych" relacji. Poza tym faktycznie lepiej skończmy wojnę.
Gotowa - miło, że tak cieszy Cię mój widok. :))
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 19:02:51
Sowsko jestem od Ciebie młodsza po prostu, co do poważności, czy nie poważności napewno były to zdecydowanie normalniejsze relacje niż z P.Swojego czasu naprawdę miałam je za "poważne" ale zycie pisze własne scenariusze.Ten najpoważniejszy związek dopiero przede mna - oczywiście :) Już wiem czego unikać ( dzięki Partyk :) ) i przede wszystkim uczę sie na błedach- własnych i nie tylko. pozdrawiam
-
Gość: , evdo-78-30-89-100.subscribers.sferia.net
2008/05/07 19:32:07
Ooooooj tam młodsza. W Twoim wieku miałem za sobą jeden związek. Ale nie licytujmy się.
-
sowsko76
2008/05/07 19:35:49
Cholera, nie zalogowałem się - to byłem ja, Sowsko
-
real.vanilla.sky
2008/05/07 19:50:27
haha- w moim wieku kazdy z moich byłych partnerów miał jeden ( Oczywiscie P. nie liczę ;) )Masz rację nie licytujmy się :) pozdrawiam
-
gotowa
2008/05/07 20:17:20
Sowsko mimo braku wspólnego mianownika między nami dyskusja z Tobą w porownaniu do dyskusji z Lootianem (?) ma sie jak bal w Wersalu do pracy w chlewie :D Pewnie zaraz znowu mi sie oberwie- dla odmiany dziś dyskutować nie będę. :)

Ann - nie zupełnie się z Tobą zgodzę, to nie jest tak "że kto nie z nami ten przeciwko nam"...ale są pewne granice dobrego smaku i zwroty typu "kurwy" "dziwki" "szmaty" "zeszmaciłyście sie" " skurwiłyście sie" te granice przekroczyły...pozdr.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/07 20:44:18
gotowa,
ja tylko odniosłam takie wrażenie (ale ja jestem przewrażliwiona.. może to dlatego)
-
sowsko76
2008/05/07 21:08:07
Gotowa - zaraz pomyślę co by Ci przyłożyć. I obiecuję, że coś znajdę, jakem sowsko.
-
Gość: , evdo-78-30-81-213.subscribers.sferia.net
2008/05/07 23:15:22
Mam jeszcze jedną drobną uwagę do Ciebie sistero. Zainteresował mnie temat badań na różne choroby. Okazało się, że ich ceny nie są aż tak potworne, żeby ryzykować czekanie na wyniki Patryka. Oczywiście o ile ktoś jest ubezpieczony, choć to akurat dotyczy badań na obecność wirusa HCV - koszt tego badania powinien pokryć NFZ, o ile zaleci je lekarz. W tym przypadku zapewne takie zalecenie jest uzasadnione. Koszt badania HIV - 25 PLN dla HIV1 i HIV2. Gorzej już jest z badaniem HPVcomplex - to aż 217 PLN. Ale to chyba niewygórowana cena za pewność? Może warto się zastanowić?
-
real.vanilla.sky
2008/05/08 01:05:57
I znowu Sowsko zapomniałeś sie zalogować ;)
Ja do tego dodam swoje 3 grosze..ja np. nie jestem ubezpieczona...ale to nie ważne.Ważne jest to, że byłam ostatnią z całej "naszej gromadki" co oznacza mniej więcej tyle,że na dzień dzisiejszy żaden test nic nie wykaryje, od momentu jakegokolwiek zarazenia musi minac odpowiednio duzo czasu aby mial szanse sie namnorzyc odpowiednio,czy poprostu wyrzadzić jakieś szkody, aby wykazaly to testy,i tak w przypadku HiV to min 6 mc, a HPV no wlasnie tu nie mam 100% pewnosci bylam u kilku lekarzy,dzwonilam jeszcze do kilku i opinie sa rozne ale nie mniej kilka mc w sprzyjajacych warunkach ( np. obnizona odpornosci, inne choroby itd) Zawsze byłam lekka hipochondryczką( szczepiłam się na wszystko na co są szczepionki- na HPV mialam sie szczepic po 26 r.ż tak mi zalecono ze względów genetycznych.., co kilka mc robie wszystkie badania, zawsze wymagam wszystkich testow itd...) ale teraz to już totalnie się przeraziłam, swoje testy oczywiscie wszystkie robię, ale Patryka testy są o tyle ważne że ja po prostu niewiele narazie moge a jestem przerazona i dlatego tak go "cisnę"....Tym bardziej,że tyle sie naczytałam że...:/ zreszta tak jak pisała Sistera to Partyk nam "zafundował" obecna sytuacje....ale badzmy dobrej mysli :) chyba gorzej juz byc nie moze.... :)
-
real.vanilla.sky
2008/05/08 01:24:17
p.s a Takie Hpv to można złapać nawet przez "głębszy pocałunek" no super normanie :/jak również przez oral... tylko wstrzemiezliwosc ale wtedy to juz wszyscy wiginiemy...wiec czekam na testy P. bo wbrew słowom niektorych( kurwa, szmata itd) dla mnie mógł być jedynym potencjalnym zródłem zakażenie :/ na co badania mam - jak rasowa hipochondyczka ;) pozdrawiam.
-
sistera
2008/05/08 07:59:51
Sowsko: wirusem HCV się nie przejmuję-jestem szczepiona (nadgorliwość, za która teraz dziękuję mamie). Z HIV jest gorzej: tak jak napisała Vanilla, muszę odczekać pół roku, bo dopiero wtedy wyniki testu bedą w 100% wiarygodne. I w moim mieście takie testy robi się za darmo;) Jakieś śmieszne, anonimowe testy, które P. podobno sobie zrobił, w ogóle mnie nie przekonują. Z drugiej strony mam wrażenie, że on uważa, że HIV to cos, co po prostu z założenia nie może go dotyczyć. Dlaczego w innym wypadku opowiadałby nam o rzekomo odbytych badaniach, wyimaginowanym krwiodawstwie itp?? No i najgorsze dla mnie HPV: nie wiem, na czym polega badanie HPVcomplex, ale wiem, że w moim wypadku (genetyczna skłonność do chorób nowotworowych), potrzebne jest oznaczenie genotypu wirusa, a to juz u mnie koszt powyżej 350zł, jesli chce się mieć naprawdę pewność. Póki co-nie stac mnie. I uważam, że to P. powinien ponieść ten koszt. A co z innymi "wenerami"?? Nie wszystkie dają objawy od razu. Zreszta droga płciową można się zarazić tyloma rzeczami, że szkoda gadać. Na kompleksowe badania musiałabym wydać kolejne 300zł. I tak koło się zamyka, a zadowolony z życia P. ma nas za nic i okłamuje w kwestii kolejnych badań, których zapewne w ogóle nie robi:(
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/08 08:28:33
Vanilla,
pisałaś, że masz 25 lat. dokładnie nie pamiętam jak to jest (bo sobie studia ciut przedłużyłam), ale czy nie jesteś ubezpieczona przez rodziców do skończenia 26 roku życia? nie pamiętam dokładnie jak to działa - czy warunkiem jest tylko wiek, czy też fakt studiowania. swoją drogą - (wracając do honorwego krwiodawstwa) - to niegłupi pomysł, żeby oddać, bo wtedy rzeczywiście robią wszystkie badania i można poprosić o wyniki. może spróbuj. zawsze to można zaoszczędzić parę stów (piszę to bez żadnej ironii - ja tak robię :)
-
nieznajoma_3
2008/05/08 08:49:28
Sistero.
Z Patrykiem zaczęliście spotykać się w marcu (o ile dobrze pamiętam), a zakończyliście w grudniu. Jeżeli ma HIV i zaraził Cię nim, to wyniki badań już to pokażą. Wnioskuję to na podstawie przedstawionej przez Was chronologii spotykania się z nim. Kończąc związek z Tobą, spotykał się już z Vanillą i Kasią (przepraszam, jeśli coś plączę). Dziewczyny są pewne swojego dobrego stanu zdrowia zanim zaczęły spotykać się z Patrykiem. Więc jeśli Patryk coś ma, to złapałaś to już ponad pół roku temu. Więc spokojnie możesz się badać, nie ma na co czekać. Vanilla i Kasia są w gorszej sytuacji... A poza tym, to że Patryk okaże się chory, nie jest równoznaczne z tym, że Was zaraził. Zdarzają się i takie cuda na świecie. Więc tak czy siak badania musicie sobie zrobić, bo nie ma sensu czekać na pozytywne wyniki Patryka i martwić się chorobami, które nie koniecznie Wam podarował.
Rozumiem problemy finansowe, ale może dogadaj się jakoś z osobą od której podnajmujesz mieszkanie, może okaże się, że będziesz mogła najbliższy czynsz rozłożyć na kilka rat, pożycz po kilkadziesiąt złotych od kilkorga znajomych... Nie czekaj... Bo nie pewność, w której jesteś i wynikający z niej stres, na pewno nie wpłynie pozytywnie na rozwój i przebieg chorób.

Ann.
Co do ubezpieczenia... Tak warunkiem do tego, by być na ubezpieczeniu rodziców do 26 roku życia, jest kontynuacja nauki.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/08 08:58:31
a no to zmienia postać rzeczy. jakoś wydawało mi się, że to ubezpieczenie od rodziców idzie z automatu przez cały czas. w takim razie zostają płatne badania niestety... nie sądziłam, że HPV może tyle kosztować prawdę mówiąc.
tak czy siak, zróbicie je proszę! moja mama miała raka szyjki macicy, koleżanka ma zmiany rakopodobne... wiem, że ciężko wywalić na stół 400 zł, ale nie odkładajcie tego za długo. pliizz!!!
-
sistera
2008/05/08 09:10:58
Nieznajoma--- nie pomyliłaś chronologii. Tylko, że piszesz tylko o tzw. stałych związkach, w których P. był równocześnie. A niestety w listopadzie i grudniu zdradził mnie z kilkoma "pojedynczymi" wypadkami. Dlatego musze poczekać pół roku. I dlatego wyniki samego P. nie są w tej chwili dla mnie wiarygodne, o ile zrobi w ogóle jakiekolwiek badania. Ja nie twierdzę, że P. miał HIV jak zaczął się ze mną spotykac. Tylko, że w każdym miesiącu naszej znajomości zdradzał mnie z 5-8 różnych kobiet. Większość to były "jednorazowe" przygody, za każdym jednak razem kompletnie różne. Stąd podejrzenie, że mógł mnie zarazić czyms zarówno w marcu jak w grudniu:(
-
sowsko76
2008/05/08 09:29:33
Sistero, HPVcomplex daje Ci właśnie komplet badań. Pomysł z badaniami przy okazji oddania krwi jest niezły, choć ryzykowny, szczególnie jeżeli okaże się, że jednak ktoś jest chory, co w świetle prowadzonych działań prawniczych może być groźne - po prostu będzie oznaczało, że świadomie i z premedytacją próbujesz oddać chorą krew. Co to okresu oczekiwania - bez przesady, Patryk nie zaczął swojego życia seksualnego tydzień temu, skoro jest was aż tyle po prostu dogadajcie się - wyniki jednej mogą być pomocne dla pozostałych, pozwolą określić jakąś chronologię, dadzą powód do przeprowadzenia takich, czy innych badań, albo nawet uspokoją niektóre z was. Oczywiście dla 100% pewności wszystkie powinnyście je zrobić, powinnyście także mieć możliwość zapoznania się z wynikami Patryka.
Vanilla, ja Cię nie zamierzam straszyć, ale niestety może być gorzej - dużo gorzej. Dlatego powinnyście zająć się takimi badaniami jak najwcześniej, szukać kontaktu ze wszystkimi potencjalnymi ofiarami, tłuc i naciskać na wszystkie możliwe sprężynki. Patryk jest w takim momencie sprawą drugorzędną.
-
nieznajoma_3
2008/05/08 09:30:47
HIV to zbyt poważne, by czekać na 100% wyniki. Jeżeli możesz zbadać się za darmo to zrób to już teraz. Chodzi mi o to, że w przypadku pozytywnego wyniku (czego nie życzę nikomu, Patrykowi również), będziesz mogła zacząć przeciwdziałać chorobie. Zmienić tryb życia, być ostrożniejsza (bo sama przez głupie skaleczenie możesz kogoś zarazić), zacząć brać leki na wzmocnienie odporności organizmu itd. Nie ma na co czekać... Za miesiąc, bo tyle jeszcze musisz czekać, potwierdzisz bądź nie, wyniki, które uzyskałaś teraz.
-
sowsko76
2008/05/08 09:33:20
A dla informacji wszystkich zainteresowanych:

Jedyna możliwoscia wykrycia zakażenia jest wykonanie we krwi osoby podejrzewajacej u siebie zakażenie-TESTU, w którym poszukuje się przeciwciał skierowanych przeciwko wirusowi.
Rutynowa diagnostyka opiera sie na wykrywaniu w surowicy przeciwcial skierowanych przeciwko bialkom wirusa HIV,oraz antygenom wirusowym. Przeciwciała stanowia element odpowiedzi układu immunologicznego organizmu na zakażenie. Od momentu zakażenia do wykonania badania musi minać pewien okres czasu, żeby powstały w ilosciach wykrywalnych przez testy.
W przypadku zakażenia HIV wymaga to odczekania 3 miesięcy od momentu, w którym mogłoby dojsć do zakażenia. Wczesniejsze wykonanie testu da wynik ujemny, który nie musi oznaczać wcale braku zakażenia. Wynik dodatni pierwszego testu musi zostać zawsze potwierdzony testem bardziej dokładnym. W większosci krajów swiata, także w Polsce jest nim test o nazwie Western blot. Dopiero dodatni wynik tego testu pozwala na stwierdzenie, iż osoba badana jest zakażona HIV.
To dotyczy testow III-ej generacji ELISA III.Termin oczekiwania na wiarygodny test 3-y miesiace ustalila WHO(swiatowa organizacja zdrowia).

Testy IV generacji wykrywajace zarówno antygen p24 jak i przeciwciala anty-HIV
Wiedza o kolejnosci pojawiania siemarkerów zakazenia i poszukiwaniemozliwosci wprowadzenia do badandiagnostycznych testów wykrywajacychzakazenie w mozliwie najkrótszymokresie od ekspozycji, zostalawykorzystana w skonstruowaniu testówIV generacji. Stanowia one kompilacjetestów III generacji wykrywajacychprzeciwciała anty-HIV i testówwykrywajacych obecnosc w surowicybialka p24. Opracowanie tych testówpozwolilo skrócic wiarygodna diagnostyke zakazen HIV o kilka, moze nawetkilkanascie dni.
Sa to testy ELISA IV, "DUO" , "COMBO".Testy te mozna robic juz po 14-u dniach,od ryzyka zakazenia.
Wynik pozytywny(+) uzyskany w testach IV-ej generacji powinien byc zweryfikowanyprzez powtórzenie diagnostyki przy zastosowaniu testów III generacji,oraz testem potwierdzajacym np. Western Blott.WHO zaleca by wynik negatywny(-),potwierdzic po 3-ech miesiacach.

Diagnostyka zakazen HIV w oparciu o wykrywanie materialu genetycznego wirusa.
Sa to badania przy zastosowaniu techniki lancuchowej reakcji polimerazy (PCR) w celu oznaczenia obecnosci HIV-RNA.Testy te mozna juz przeprowadzic po 48-u gadzinach od ekspozycji.

Nie wiem skąd te 6 miesięcy.
-
sowsko76
2008/05/08 09:34:49
Musicie znaleźć lecznicę oferującą odpowiednie testy - wiele testów można przeprowadzać jedynie po długim czasie, lub wręcz potwierdzać ich wyniki innymi badaniami.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/08 09:57:01
Sowsko,
faktycznie masz rację.. przed oddaniem wypełnia się ankietę, w której są m.in. pytania o kontakty seksualne i ryzyko zostania czymś zarażonym. nie mam jednak pojęcia, czy odmawiają wzięcia krwi jeśli pozostawało się w grupie ryzyka zarżenia.
-
sistera
2008/05/08 10:02:06
Ja test na HIV sobie zrobiłam-taki w poradni, ogólnodostępny, bezpłatny. I tam lekarz powiedział, że wiarygodny w 100% wynik otrzymam dopiero po 6 miesiącach od podejrzanego kontaktu. Testy, o których pisze Sowsko są niestety płatne, i to niemałe pieniądze. Pozostaje czekać:(
Co do HPV to w szpitalu właśnie powiedziano mi o konieczności wykonania genotypu wirusa, żeby wiedzieć, co mi ewentualnie grozi.
No i niestety-ja wiem, z iloma mniej więcej kobietami P. mnie zdradził (w sumie-kilkadziesiąt), tyle, że nie z wszystkimi mam kontakt, niektóre po przeczytaniu bloga wręcz chcą o tym wszystkim jak najszybciej zapomnieć i odmawiają kontaktu. Vanilli P. przyznał się do 4 w ciągu niecałych 3 miesięcy. Nie powiedział, które to. My wiemy, że było ich więcej. Tylko, że bez pomocy w ich zidentyfikowaniu, jestesmy trochę bezsilne...A P. mami teraz kolejną:(
-
nieznajoma_3
2008/05/08 10:12:04
Ann
Oddajesz krew, badają Ci ją i wynik jest negatywny. Ok. tylko co jeśli wynik był nie prawidłowy, ktoś popełnił błąd? I zarażona krew idzie dla chorych? Nie można w ten sposób ryzykować.

Do pozostałych
Nie chcę żadnej z Was teraz niczym urazić. Ale uważajcie na to co robicie. Nieświadomie możecie kogoś zarazić. Nie pozwalajcie na to by ktoś opatrywał wam uszkodzenia, nawet drobne otarcia skóry... Póki nie macie pewności, że jesteście zdrowe, a mając podejrzenia, że możecie być chore, myślcie o sobie jak o chorych. Nie jest to łatwe, ale konieczne. Nie ryzykujcie czyjegoś życia.
-
sowsko76
2008/05/08 10:13:29
Określenie genotypu HPV będzie konieczne, kiedy okaże się, że go masz. Na razie raczej wypadałoby zająć się badaniami na obecność wirusa.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/08 10:15:29
Nieznajoma,
ja nie miałam z Patrykiem kontaktów seksualnych. reszty jestem pewna, więc nie narażam nikogo :)
-
nieznajoma_3
2008/05/08 10:28:23
Ann
Moja uwaga co do Twojego pomysłu została źle zinterpretowana.
Idąc oddać krew, po to by uniknąć kosztów za badania - ryzykuje się. Stacja przeprowadza badania i wynik jest negatywny. Więc Twoja krew idzie do szpitala... (pisząc Twoja nie mam na myśli konkretnie Ciebie). Okazuje się, że w laboratorium popełniono błąd i tak naprawdę krew była zarażona... O to mi chodzi. Do tych mocno pesymistycznych rozważań, zakładam, że po wypełnieniu ankiety, decydują się pobrać od Ciebie krew.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/08 10:43:27
Nieznajoma
a, ok jasne, racja jak najbardziej. myślę, że ciężko jest o pomyłkę, niemniej może się zdarzyć. (bywały chyba przypadki, że ktoś dostał zakażoną krew). poza tym jak pisał Sowsko - jeśli istnieje realne podejrzenie, że krew może być zakażona to ryzykować z przyczyn różnych nie należy (choćby z czystej przyzwoitości nie mówiąc już o konsekwencjach). inna rzecz, jak już się jest dawcą, wtedy można pójść jedynie zrobić badania krwi bez jej oddawania (i jest za darmo wszystko). nie naraża się wówczas nikogo :)
-
real.vanilla.sky
2008/05/08 10:44:11
Sowsko-wiem,że nie chcesz mnie straszyć, ale się przerazilam...:/
Testy na Hiv robilam ( przed P.) byly bezplatne, ale malo przyjemne jeszcze przed wynikiem rozmowa na temat potencjalnych konsekwencji :/ Te 6 mc- slyszalam najczesciej, dlatego tak napisalam. Co to P. on faktycznie nie dopuszcza do siebie mysli,że może sie zarazic...ON ??? przykre. :/ Jesli z wlasnej kieszni mam ponosic konsekwencje jego zaklamania to wole juz poczekac. Jesli nawet on jest chory nie oznacza ze ja tez- nigdy nie mialam problemow zdrowotnych, raz w zyciu chorowalam poważnie- i tu uwaga Patryk już na samym poczatku naszej znajomości zarazil mnie anginą :/ koszmarną, skoro tak wyglada choroba to ja podziekuję. Poczekam i zobacze wkoncu czasu nie przyspiesze....
-
sowsko76
2008/05/08 11:02:11
Cholera, Vanilla, nie jesteś przecież chyba kompletną idiotką. Poczekasz? Na co Ty chcesz czekać? Z oszczędności zaryzykujesz kolejne miesiące, czy choćby tygodnie? To niezwykle mało rozsądny pomysł.
-
Gość: ann, nat-pr2.aster.pl
2008/05/08 11:04:00
Vanilla,
Sowsko ma rację, poza tym teraz pokryjesz to z własnej kieszeni, a potem możesz zażdać zwrotu kosztów badań i ewentualnego leczenia od Patryka, jak już sprawa znajdzie się w sądzie!! nie czekaj, to naprawdę mało rozsądne!!
-
real.vanilla.sky
2008/05/08 11:10:23
Ja spałam z nim ostatni raz zapewne niewiele ponad miesiac temu, to naprawde malo czasu- znalismy sie krotko a przeciez nie skoczylismy do lozka na pierwszej randce...
Chce czekac na rzetelne wyniki - i miec pewnosc zreszta ja nie wierze,że taki koszmar może mnie spotkac wiec jestem naprawde dobrej mysli, A na HpV ide dokladnie 2 czerwca.
-
real.vanilla.sky
2008/05/08 11:16:18
Słuchajcie to nie jest tak,że poprostu stwierdziłam że "teraz to mi sie nie chce...zrobie pozniej", ale patrze na to realnie bylam u lekarzy, dzwonilam- kazali mi sie nie denerwowac odczekac zeby testy byly bardziej wiarygodne i wtedy zrobic- przeciez niektore rzeczy sa niezalezne od nas i czasu nie moge przyspieszyc :(
-
Gość: axa, cqx100.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/08 18:40:45
hahahha no teraz dziewczyny poplynelyscie!! :) swoj komentarz kieruje do tych, ktore tutaj najwiecej krzycza i wyzywaja:
- nie bede przytaczala zadnych cytatow konkretnej osoby, bo bawic sie w wyszukiwanie tego naprawde mi sie nie chce (Wy napewno lepiej niz ja znacie kazde - napisane przez siebie slowo:))
- rzeczywiscie - kazdy komentarz usilujacy Wam pokazac, ze robicie cos nie tak atakowalyscie jednoczesnie - obelgami, wysmiewaniem sie etc. Najsmieszniejsze w tym jest to, ze NIGDZIE nie zostalo napisane ANI JEDNO słowo w obronie Patryka, a Wy (Te, ktore tak potrafia czytac ze zrozumieniem i namawiaja do nauki tego inne osoby) zarzucałyście to juz komus. Nie pamietam dokladnie, ale chyba sowsko byl oskarzony o to ze broni Patryka. - napewno nie jestem az tak inteligentna jak Wy wiec wytlumaczcie mi jedna kwestie, bo nurtuje mnie ona od samego poczatku:

pisze do mnie jakis koles na gronie. Nieznajomy, niezbyt przystojny (nie znam Patryka, ale same napisalyscie, ze nie byl ciekawy) no ale dobra - dosc intrygujacy wiec zaczynam z nim pisac. I czego sie od niego dowiaduje? ze juz kilka razy poznawal dziewczyny przez internet i z niektorymi znajomosc skonczyla sie w lozku - teraz pytanie do Was - co Wy sobie w tym momencie myslalyscie?? osobiscie uznalabym kolesia za debila z dwoch powodow: 1- bo wyrywa laski przez net i skoro do mnie pisze to prawdopodobnie tez w podobnym celu, 2- bo sie tym palant jeszcze chwali! tutaj chyba nie wlaczyla Wam sie lampka, ktora powinna swiecic razacym w oczy swiatlem!!!!!! potyrafie zrozumiec wszystko inne - to, ze z nim bylyscie, to ze kochalyscie itd - w koncu Patryk bardzo dobrze potrafil poslugiwac sie slowami, ale tego zrozumiec nie potrafie. Kolejna kwestia - oskarzacie P ze jest glupi, niezbyt inteligentny itd - hmmm no coż dziewczeta, ale w tym momencie ponizacie sie, bo w koncu ta malo inteligentna osoba zrobila Was wszystkie z konia. Jakby nie patrzec musial byc o stopien wyzej od Was (i dla osob, ktore zarowno umieja jak i maja problemy z czytaniem ze zrozumieniem nie bronie tu Patryka tylko pokazuje jakie swiadectwo wystawiacie sobie bluzgajac na niego). -odnoscie tego jak opisujecie jego wyglad - takze sie ponizacie - jesli byl taki chujowy to jakie Wy musicie byc skoro Wam to odpowiadalo??? zastanowcie sie czy w pewnych kwestiach nie lepiej nic nie mowic niz gadac takie rzeczy......
piszecie, ze od poczatku widac bylo, ze jest prostakiem - no coz - skoro odpowiadalo Wam bycie z brzydkim, srednio inteligentnym prostakiem to chyba to swiadczy o Was. No i na koniec - siedze przy monitorze, a prawie slysze ten wrzask z Waszej strony "Patryk zaraziles nas!!!!!" hmmm, no coz. Moze i to kolejna moja ulomnosc, ale mi by bylo wstyd tak o tym mowic. Kolejne pytanie do Was - czy w pracy, szkole i najblizszym otoczeniu tez tak rozpowiadacie, ze jestescie zarazone jakims syfem??? (nie pisze tu o sisterze, ktora po prostu stwierdza fakty). Jedna z Was napisala, ze powszechnie jest wiadomo,ze idac z kims do lozka idzie sie do lozka ze wszystkimi bylymi dziewczynami i chlopakami tej drugiej osoby - bravo!!!:)) mozna powiedziec, ze wszystkie spalyscie ze soba (no macie rzeczywiscie duzo ze spoba wspolnego:)) i co najsmieszniejsze(chociaz nie, to smieszne nie jest) jedna z Was mogla zarazic Patryka syfem, ktory potem poszedl dalej - powinnyscie zrobic moze jakies losowanie czy cos, od ktorej z Was przyplatal sie taki "bonus" hahahhahah. ehhh dziewczyny. Szczerze Wam wspolczuje, ale zastanowcie sie w jakim swietle stawiacie siebie.....
pozdrawiam i naprawde zycze, zeby wszystko Wam sie poukladalo, a P dostal po dupie.....
-
Gość: axa, cqx100.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/08 18:42:02
PS - odnoscie wypowiedzi jednej z Was na temat Patryka obecnej dziewczyny - nie trzeba byc specjalnie madrym, zeby domyslec sie, ze laska o niczym nie wie - za to trzeba miec problemy z mysleniem, zeby cos takiego pomyslec...
a czy ona jest "niedojebana, zakompleksiona"etc?? Nie wydaje mi sie. Mysle, ze to jest zwykla dziewczyna - taka jak z reszta Ty. OK - mozna przyznac, ze zrobilo sie glupote, ale zeby na forum oglaszac, ze bylo sie niedojebana??? hmmm no skoro tak, to ja nie dziwie sie Patrykowi, ze sie Toba znudzil i bawil sie z kim innym - ja tez bym olala niedojebanego, zakompleksionego kolesia.....

PS2. naprawde szczerze mi Was szkoda chociazby przez to, ze teraz kazdy Wasz nastepny zwiazek bedze nosil pietno Patryka - brak pelneg o zaufania - a to w zwiazku jest najwazniejsze

pozdrawiam
-
real.vanilla.sky
2008/05/08 20:09:20
Axa- wierz mi,że NIE MIAŁAM ZIELONEGO POJECIA O JEGO WCZEŚNIEJSZYCH PODBOJACH. Mało tego już na poczatku znajomości slyszałam "coś takiego zdarzylo mi się pierwszy raz" "pierwszy raz z kims tyle rozmawiam" "nie wiem jak to zrobiłaś,że w tak krotkim czasie stałaś się taka ważna" itd. Opowiadał mi,że już dlugo jest sam..Ja natomiast mówiłam mu o moim stosunku do kłamstwa i zdrady...Naprawdę miałam go za sensownego faceta- tyle opowiadał o swoich zasadach, moralach, wierze...szczerze? nie przypuszczałam, że tacy zakłamani ludzie istnieją .Naprawdę...
haha- ja go nie zaraziłam, przez cale zycie mialam mniej facetow niz on kobiet przez miesiąc :) no i oczywiscie posiadam wszystkie wczesniejsze badania- pisalam mam zadatki na hipochondryczke ;)

p.s słyszałam,że ona wie i...rozumie :D ....zapewne jej to nie przeszkadza może partyk znalazł w koncu miłość ? ; a może po prostu trafił swój na swego? ;) no nieważne szczerze mam to w dupie. :)

p.s Spojonie to nie był pierwszy ***** w moim zyciu, patryk to ewnement na skale świtową ! ;) na szczeście są też normanli mężczyzni, którym warto wierzyć i ufać...... :)
-
Gość: loona, public-gprs53606.centertel.pl
2008/05/31 17:53:50
sistera, miałam okazję przeczytać ten blog i kilka komentarzy, ale ze względu na ich dużą ilość wolałam zejść na sam dół strony i sama coś dodać. Szczerze współczuje Ci tego co wydarzyło się w Twoim życiu i bez względu na opinię pozostałych mogę powiedzieć, że wiem co czujesz. Nie mam słów na tego faceta-kawał chuja, zakłamany i obłudny cham!!!! Niedość, że swoje zdrowie ma gdzieś to jeszcze nie dba o innych. Ale nie o nim miałam mówić. Niedawno również zrobiłam badania i okazało się, że jestem chora. Ale doskonale o tym wiedzialam, bo moj partner byl na tyle lojalny wobec mnie, ze o wszytkim powiedzial. Nie udawalam zdziwionej po odebraniu wynikow. Nadal jestem ze swoim chlopakiem choc dopiero teraz czuje, ze nasze plany na przyszlosc sa jak budowanie zamkow z piasku...Na twoim miejscu pozwalabym chuja do Sądu,nie wyłgałby się z tego. Pozdrawiam
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog