sistera
Życie...moje i innych...
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« Żarty się skończyły...
Krótki poradnik cz. II »

Krótki poradnik...
...czyli co zrobić, jeśli spotkasz kiedyś P. na swojej drodze.

Jak najszybciej UCIEKAJ!!!

Nie no, żartuję. Chociaż...? Mam dziś dobry humor, służy mi rozłąka od tematu P., bo w końcu tyle ciekawych rzeczy dzieje się wokół:) Postanowiłam więc w ramach rozrywki napisać coś w konwencji, powiedzmy, żartobliwej. Rzecz jasna nie oczekuję przy tym, że moje poczucie humoru trafi do wszystkich.

Tak więc krótki poradnik: czego możesz się spodziewać i jak reagować, kiedy jednak niebezpieczeństwo pod postacią P. stanie Ci na drodze i bedziesz z nim spedzac swój czas (kolejność porad zupełnie przypadkowa):

1. Nie oczekuj ze zapraszając Cię do siebie przygotuje coś; oprócz brudnej pościeli i zasłony w kuchni nie ma tam nic....czesem dostaniesz piwo. No chyba, że to pierwsza Twoja wizyta u niego, a on ma w stosunku do Ciebie plan "spędzisz ze mna noc"- w tym jednym wypadku prawodopodobnie uraczy Cię serem i winem, może nawet kwiatka dostaniesz. Ale nie licz na przekąski....zdarzało się, że niektóre z nich zalegały na jego półce w lodówce po 2-3 tygodnie i właściwie zaczynały żyć własnym życiem...

2. Nie zostawiaj u niego bielizny: jest duża szansa, że w międzyczasie założy ją inna kobieta (p. jej da "do przymierzenia"), po czym P. odda Ci ją bez skrupułów, o niczym Cie oczywiście nie informując.

3. Nie dotykaj jego telefonu - on twierdzi, że był "inwigilowany przez przez ojca, co bił go po twarzy"....może wpaść w szał...szczególnie, kiedy odkryjesz, ile smsów od innych kobiet, a co ważniejsze - jakiej treści, ma w nim zachowane i jakie do nich sam wysyła...

4. Nie wierz kiedy powie, że taka sytauacja "zdarzyla mu się pierwszy raz, że nie wie jak to możliwe że jesteś tak ważna, choć tak krótko się znacie..." każda z nas to słyszała, takich "pierwszych razow" przez ostatni rok bylo kilkadziesiąt...

5. Pamiętaj, że po spowiedzi P. zachowuje wstrzemięźliwość....objawiającą się jako "uszanuj moje zasady! możesz mi zrobić tylko laskę! "

6. Przyzwyczaj się do telefonów od mamy o każdej porze dnia i nocy z pytaniami: gdzie jesteś, co robisz, z kim, kiedy wrócisz, co jadłeś itp. W końcu P. ma dopiero 27 lat i nie potrafi samodzielnie funkcjonować. Nie zdziw się, jeśli któregoś pieknego dnia nakaże Ci szybką ewakuację z mieszkania, bo jego mama właśnie postanowiła wpaść, żeby sprawdzić, jak żyje jej synek  (albo posprzatać-różnie bywa), a przecież nie może zastać u niego kobiety (jak raz zastała przyjaciela i kobietę to z jej ust padały słowa o "kurwieniu się", "burdelu", "dziwkach" i "dziwkarzach" itp. - tak właśnie w stosunku do obcych kobiet zachowują się kobuiety z klasą).

7. (Punkt od koleżanki:))Unikaj patania o rodzinę - zanudzi cię opowieścią o jego matce "bohaterce narodowej" ktora ze 100 zl dotarla do stolicy z małej wsi, po skończonej podstawówce nie podjęła dalszej edukacji bo bylo wtedy trudno ( taaa moja mama ma studia - jest z tego samego rocznika....) i od razu nauczyła się zawodu - prawdziwa kobieta sukcesu...o bracie i tak wysłuchasz swoje, a jak zapytasz o nieudaczników życiowych w jego rodzinie to opowie Ci o...ojcu...

8. Pamiętaj: on płacze na zawołanie i po to, aby odwrócić zaistniałą sytauację przeciwko Tobie: wzbudzić poczucie winy i żalu - jeśli odkryjesz jego zdrady oprócz płaczu i lamentu oraz przysiąg na życie matki, że to "był pierwszy i jedyny raz" itp., spodziewaj sie także propozycji "wybacz mi - zadedykuję ci piosenkę w radiu wawa, żeby udowodnić, jak bardzo mi na Tobie zależy","chcesz?? napiszę na gronie że Cię kocham", "przedstwię Cię mamie" itp.

9. Wystrzegaj się rodzinnych obiadków, a już na pewno nie mów w ich trakcie o swoich, choćby trochę tylko lewicowych, poglądach: dla reszty rodziny przy stole staniesz się po prostu zatęchłym powietrzem. Jesli broń boże masz korzenie żydowskie lub jakiekolwiek inne "nie mów o takich sprawach głośno"!!!

10. Nie oburzaj się, kiedy nazwie Cię swoją prywatną kurewką, szmatą czy dziwką - on uważa, że to powinien byc dla Ciebie zaszczyt!!!

11. Nie próbuj nawet dla zabawy mowić z nim w łóżku po angielsku....on nie zna nawet polskiego! a po angielsku nic nie potrafi powiedziec ;]

12. Na urodziny da ci dokladnie wskazówki co i gdzie masz mu kupić - nie zdziw się jak okaże się, że to wydatek kilkuset zlotych (ostatnie życzenie: skórzany portfel konkretnej firmy i wybrane przez niego perfumy)....nawet, kiedy wie, że nie pracujesz, albo utrzymujesz się z oszczędności...podczas gdy on sam najprawdopodobniej wręczy Ci coś, co kiedyś dostał od kogoś innego (vide: kubek, lub coś takiego), albo co komuś sam dał, ale zostało mu zwrócone: komplet bizuterii, kamerka internetowa czy coś takiego.

13. Jesli nie lubisz seksu analnego-uciekaj, jak go tylko zobaczysz-wpakuje Ci się w tyłek bez ostrzeżenia, a na Twoje łzy zareaguje: naprawdę nie wytrzymasz?? No i przy tej okazji: NIGDY, PRZENIGDY nie pytaj czy jego skłonność i uwielbienie dla seksu analnego nie ma podloża w ukrytym homoseksualiźmie- wpadnie w szał i będzie agresywny....:/

14. I na koniec...nie wierz, że "następnym razem będzie Ci lepiej, będę mógł dłuzej....." nie będzie....30 sek to jeszcze rekord...

I tym optymistycznym akcentem dziekuję za uwagę na dzień dzisiejszy:)


wtorek, 27 maja 2008, sistera
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
gotowa
2008/05/27 17:00:14
do mnie trafiło ;) pozdro.
-
Gość: wiesław, bocian.kosson.com
2008/05/30 00:35:40
Najbardziej ciekawy jest punkt 13. Ciekawe czy jak ktoś bez ostrzeżenia wpakował by mu członka w tyłek, to był by z tego zadowolony? Może by to wytrzymał ;-)


-
Gość: axa, aco250.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/30 09:51:53
dobre :))
-
Gość: Kutosek, chello089077125199.chello.pl
2008/05/30 11:19:19
To trąca homoseksualizmem. Co za niemrawy typ.
-
sistera
2008/05/30 13:05:37
Gwoli wyjaśnienia i w odpowiedzi na pytania kierowane do mnie na priv: ten "poradnik" jest wynikiem współpracy z kilkoma innymi "jedynymi" i jest go jeszcze więcej. Nie wszystkie nasze doświadczenia sie pokrywały, ale różnice są naprawdę niewielkie:)
-
lootian
2008/05/31 01:13:41
Ha, ha, ha.......HA, HA, HA...... HA......, HA...... HA......
Tylko jedno mi przychodzi do głowy - co wyście wszystkie z nim kurwa robiły?
Bo teraz to jest zabawne, ale nie wmawiajcie wszystkim, że takie byłyście zakochane. WSZYSTKIE NARAZ i każda osobno. Jak ten tekst świadczy o was?
-
sistera
2008/05/31 10:29:27
Wiedziałam, że nie wszyscy zrozumieją...
-
sherry-1
2008/05/31 11:14:45
zapewne, były z nim z litości, skoro tak płakał i błagał :)
-
lootian
2008/06/02 12:01:24
Co tu jest do zrozumienia? Usiłowałaś być dowcipna? Udało się, ośmieszyłaś niestety nie tylko pana radnego - także siebie i wszystkie "koleżanki".
-
sistera
2008/06/03 10:04:35
Lootian...mam wrażenie, że Ty po prostu nie chcesz zrozumieć tego, co pisze. "Poradnik" powstał przy współudziale innych kobiet, ma taka a nie inna formę, bo miałysmy ochote sie pośmiać, także z samych siebie. Mam nadzieje, że zdajesz sobie sprawę, że to troche przerysowane rady - jesli bierzesz wszystko dosłownie-nie czytaj więcej, proszę.
-
lootian
2008/06/03 11:33:08
Wiesz, ja z tego tekstu rozumiem jedno - poza wyśmiewaniem się, poza obnażaniem wesołych i śmiesznych - twoim zdaniem - wad bohatera, gówno więcej możecie zrobić. Tak się odgrażałyście, tak plułyście i kombinowałyście i co? Jeden wielki śmiech.
-
sistera
2008/06/03 12:05:56
Lootian-a wpadłeś na to, że może nie o wszystkim mogę czy chcę pisać?? P. zaglada tu regularnie-może ja niekoniecznie chcę, żeby wiedział, co sie dokładnie dzieje??
-
lootian
2008/06/03 12:53:34
Gówno prawda. Albo nic na niego faktycznie nie masz, albo jesteś kompletną kretynką. Z jednej strony zakładasz sprawę, z drugiej szkalujesz go na blogu - bo większość tych rewelacji to nie fakty - plotki, wspominki, za jednym razem być może prawdziwe, za innym zapewne nie. Nie umiesz zachować się przyzwoicie, nawet w takiej sytuacji. Jak to już tu padło - brak ci klasy. Mało tego, brak ci nawet elementarnych zasad poszanowania czyjejkolwiek godności. Z własną na czele.
-
sistera
2008/06/03 12:59:14
Lootian--- a co Ty możesz wiedzieć na temat prawdziwości czy nie przytaczanych tu sytuacji? Nie, nie sprowokujesz mnie do napisania jak sie toczą sprawy. Dobrze, że Tobie nie brakuje klasy, szczególnie, kiedy wyzywasz i obrażasz obce Ci osoby. A poza tym...myslałam, że w agencjach reklamowych nie ma czasu na siedzenie na blogach...widac się pomyliłam:)
-
lootian
2008/06/03 13:38:39
Ty już może raczej więcej nie myśl, nie wychodzi to finalnie najlepiej.
-
sistera
2008/06/03 13:41:15
Nic dodać nic ująć...styl i klasa Lootiana w pełnej krasie...
-
Gość: free.aga, evdo-78-30-87-165.subscribers.sferia.net
2008/12/31 14:28:16
dziwie sie bo z twoich tekstów wynika że jesteś kobietą inteligentną (nie jakimś garkotłukiem) pewnie jesteś dość atrakcyjna (dlatego on zwócił na ciebie uwage) że w ogóle weszłas w jakikolwiek związek z nim ja w 2003r byłam z nim na randce po 30 minutach wyszłam tłumacząc sie depresją najlepszej przyjaciółki.Mame P. też znam jest to kobieta uczciwa i naprawde odniosła sukces,ona go kocha ale go nie zna ,on jej mówi tylko to co ona chce usłyszeć ,kłamstwo w stosunku do kobiet trenował na niej od najmłodszych lat
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog