sistera
Życie...moje i innych...
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« Patryku: nie ma litości dla ...
Śmiać się czy płakać, a może ... »

prywata:)

Tak kończy sie list od Agaty. Wybaczcie, teraz będzie trochę prywaty:

Patryk, Ty zakłamany oszuście. Nie podaruję Ci opowiadania o mnie takich bredni. Ja znam swoją wartość, wiem kim jestem. Nie zamierzam tłumaczyć się z żadnych Twoich fantazji na mój temat. Ja nie muszę - Ci, co mnie znają wiedzą, dlaczego warto. Ja mam znajomych i przyjaciół, w przeciwieństwie do Ciebie, bo (jak napisała jedna z Twoich znajomych w prywatnym liście do mnie):"Prawda jest taka, że P nie ma przyjaciół i tylko jemu wydaję się, że wszyscy pragną się z nim przyjaźnić:)"
Związać to możesz się sam i najlepiej od razu się zaknebluj, bo innego wyjścia nie widzę. Wielokrotnie deklarowałeś miłość do mnie przy moich znajomych. Regularnie przyjeżdżałeś do Krakowa, ja spędziłam w Twoim mieszkaniu w sumie kilkanaście tygodni, plus wspólne wakacje nad morzem (dwukrotnie). Planowałeś moją przeprowadzkę. Obiecywałeś rzeczy, których nigdy nie zamierzałeś zrobić. Mam wszystkie smsy, archiwa rozmów itd. Kiedy przyjechałam do wa-wy ostatni raz, żeby oddać Ci rzeczy, przekonałeś mnie, żebym została, że będziemy razem, że mnie bardzo kochasz, że musisz wyskoczyć na parę godzin na spotkanie z jakimiś politykami i wrócisz późno, ale prosisz, żebym poczekała. Jak się okazuje, pojechałeś wtedy na wesele. Ty fałszywa, mała gnido. Jak znalazłam w Twoim łóżku koszulkę nocną, ewidentnie nienależącą do mnie, to na kolanach błagałeś płacząc, żebym Cie nie zostawiała. Przysięgałeś na swoja MATKĘ!!!, że nigdy mnie nie zdradziłeś, że jestem jedyną kobieta Twojego życia, że chcesz je spędzić ze mną i że nigdy nikogo nie kochałeś tak, jak mnie!!! Takich sytuacji były setki, nie tylko te, z archiwum bloga. Dla Twojej wiadomości: nigdy nie wierzyłam do końca politykom. Każde nasze spotkanie szczegółowo opisywałam w swoim prywatnym pamiętniku - daty, tematy rozmów, obietnice, zachowania. Skoro robiłeś to wszystko tylko po to, żeby poznać mojego współlokatora, bo chciałeś mu wcisnąć jakieś marne szkolenia ( pytałeś mnie o niego dokładnie 12 razy w bezpośrednich rozmowach, przez telefon w sumie 16 razy), to tak naprawdę popełniłeś przestępstwo: oszustwo w celu osiągnięcia korzyści majątkowych lub osobistych. Na to mój drogi są paragrafy!!! A tak się składa, że ostatnio prawem sie bardzo zainteresowałam. Twoje łóżkowe koleżanki i dziewczyny, które oszukiwałeś równoczesnie ze mną, również.

I powtórzę po raz kolejny słowa znanej piosenki:

NIE MA LITOŚCI DLA SKURWYSYNÓW
piątek, 18 kwietnia 2008, sistera
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: dziewczyna mojego faceta, chello089079000024.chello.pl
2008/04/18 12:59:25
No i sie porobilo....hahaha, jestesmy z Toba Sistero!!!! zniszcz gnide:D
-
gotowa
2008/04/18 14:40:15
NIE MA LITOSCI DLA SKURWYSYNOW! NIE MA NIE BYLO I NIE BEDZIE !
-
i.eveline
2008/04/18 20:48:44
Patryk jesteś żałosny.
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog