sistera
Życie...moje i innych...
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« prywata:
braterska miłość »

Śmiać się czy płakać, a może zmartwić i przestraszyć? Mistrz podrywu i bóg seksu w jednym-w akcji:)
    W kwestii wyjaśnienia dla tych, co nie mieli okazji przeczytać wczesniejszego bloga i archiwum mojego związku z p. (od marca do grudnia-mam na kompie, mogę przesłać całość:)). Po tym, jak P. mnie zostawił, nie napisałam niczego, co mogłoby go urazić. Pisałam tylko o tym, że nie wierzę, że jest mi źle, że tęsknię. Jego temat urwał się w połowie stycznia. I naprawdę nic bym nie napisała więcej, gdyby nie to, że dowiedziałam się, co ta karykatura człowieka mówiła o mnie innym ludziom. Kilkanaście ostatnich notek nie jest podyktowane chęcią zemsty-nie załamał mnie wbrew pozorom fakt, że nie byłam sama w jego życiu. Raczej mnie to zaskoczyło, pod względem logistycznym. Natomiast wkurwił mnie fakt, że oczerniał mnie przed innymi, często zupełnie obcymi mi ludźmi, opowiadając niestworzone historie. Nie o mnie jednej, jak sie okazało.
    Zainteresowanym, którzy pytaja mnie o to w prywatnej korespondencji odpowiadam: nie, nie przeprosił mnie za to wszystko. Ani na samym początku, jak się wydało, że było nas równoczesnie dwie, ani potem, kiedy juz odkryłam, że było nas od 5 do 10. Nie przeprosił równiez wtedy, kiedy dowiedziałam się, co o mnie opowiada. No, ale do tego trzeba mieć klasę, a to nie jest coś, co P. wyniósł z domu. Miał za to jak najbardziej czelność zadzwonić i prosić, żebym przestała o nim pisać, potem grozić, że od teraz zajmą sie tym "jego ludzie", a w końcu oświadczyć jednej z kobiet, że nie bedzie ze mna rozmawiał ani odbierał tel. (kiedy chciałam się dowiedzieć o wyniki testów na HIV-bedzie o tym), bo "jego ludzie" mu zabronili.

Teraz będzie o kolejnej jego znajomej, o której opowiadał mi i co najmniej trzem innym kobietom:

Wersja Patryka:
Nimfomanka, którą poznałem przez grono. Łączył nas kilkakrotnie seks. Przyjeżdżała do mnie (spoza wa-wy), żeby się pieprzyć. Ale wiem, że robiła to równocześnie z kilkunastoma innymi facetami. Dlatego nie chcę mieć już z nią żadnych kontaktów, bo się boję, że może mnie czymś zarazić, ale ona jest bardzo nachalna, wydzwania do mnie, pisze smsy itd.
Kiedy byliśmy ze sobą, też podobno miała przyjechać do wa-wy i chciała u niego nocować, żeby się z nim ***, ale on ponoć kategorycznie jej odmówił.

(Szczegóły umożliwiające jej identyfikację pozostawiam dla siebie). Na nieszczęście dla P., ona równiez się ze mną skontaktowała. Wymieniłysmy się informacjami-ja powiedziałam, co o niej od niego słyszałam (nie tylko ja), ona napisała, jak wyglada prawda. Dla ułatwienia nazwijmy ją "asia". Oto jej relacja:


Jestem mamusią dwojki dzieci i ba! Patyryk o tym wiedział..hehe nawet podarował mi kiedyś parę zabawek i bajek na dvd ...i nic nie chcąc wzamian ..znaczy może chciał ale głośno o tym nie mówił :P
i taka była sytuacja później po latach :) , że On chciał a ja nie ...i niby to zrozumiał; ) po latach jak wspomniałam przed chwilą, wpadłam do wa-wy i nie dla interesów, a do swego faceta ....Tak faktycznie prosiłam go o nocleg , bo pokłóciłam się ze swoim ...i nie odmówił mi ..ba! nawet przyjechał po mnie ...więc nie wiem skąd te bzdury; ) hehe nigdy mnie sex z nim nie łączył :) Ja nimfomanka? haha a to dobre :) Byłam w 4 związkach i jeśli to już za dużo to nie wiem może to nimfomanizm dla kogoś; ) hehe Tyle, że Patryk ..zawsze o mnie wypowiadał się dobrze ...że właśnie nie jestem łatwa ..miła sympatyczna bla bla bla no wiesz o co kaman :) Tylko , że ja serio nawet nie musiałam jemu w to wierzyć ..wierzyłam sobie ....Ale tak czytam Ciebie i za głowę się łapię ..co prawda, to Patryk często próbował być szarmancki i w ogóle ..( róża kolacja wino ) ale zawsze traktowałam go jak kumpla ..fakt mówił mi że jestem w jego typie, że go kręcę ...tylko co z tego ..do tanga trzeba dwojga ....nie jest w moim typie ...i chyba myślał, że mimo to asia ulegnie ..a tu dupa :) Asia się popłakała...zrobiła wielkie oczy , że jednak nie poznała się na tym facecie , wygarnęłam mu co o tym wszystkim myślę i jego przyjaźni i tak jak przyszłam tak wyszłam z jego mieszkania..i na szczęście inni poznani znajomi nie okazali się kutasami ....Po jakimś tam czasie odezwał się chyba z innego gg pisząc co u mnie i że zawsze mogę na niego liczyć ...jakoś nie miałam ochoty czytać tego i chcieć czegokolwiek od niego..tak mnie wtedy zraził...serio był nachalny ....i późniejsze słowa przepraszam miałam tam gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę :)
Masakra ...po prostu szokujesz mnie Kobieto :) naprawdę kawał skurwysyna wychodzi z pana polityka.skoro o mnie takie śmieci opowiada ..to ja mu chętnie pomogę w zejściu ze stołka!
 
jeśli to faktycznie prawda ..jestem zaaaa za tym , żeby dostał po dupie ....i wcale nie będzie to przyjemne;)

    Koniec relacji Asi, mam nadzieję, że nikomu nie trzeba niczego tłumaczyć. Zamieściłam ta relację tu, bo nie była to ani pierwsza, ani ostatnia kobieta, która pisała o tym, że P. w stosunku do niej był tak nachalny, że aż się przestraszyła. Oto kolejna (też usunęłam na prośbę autorki dane, mogące ją zidentyfikować):

To spotkanie gdzie poznałam Patryka odbyło sie dwa lata temu. (tu informacja w jakich okolicznościach) Patryk z początku nie zwracał na mnie uwagi,ale jak zatańczyłam z nim raz to już nie chciał dać mi spokoju. Ja sie trochę napiłam i pozwoliłam sobie na lekki flirt z nim, co się potem okazało błędem. Usilnie próbował zaciągnąć mnie do łózka. Ale mu nie uległam, wiec nie był zbytnio zadowolony. Potem wydzwaniał codziennie, żeby się umówic w wiadomym celu. Spotkałam sie ze dwa razy - raz w jakiejś knajpie, nie pamiętam w jakiej, raz zabrałam go na bal karnawałowy. Już wtedy bez ogródek powiedział mi, że za to, że poszedł ze mną, muszę iść z nim do łózka. Kategorycznie odmówiłam. Potem było jeszcze kilkanaście smsów proszących abym sie z nim przespała. Nie odpowiadałam. Jak został radnym i dostał nową komórkę znowu próbował i postraszyłam go, ze pójdę na policję i oskarżę o molestowanie. Wiec dał mi spokój. Nie sądziłam że jest takim draniem i że sprawa ujrzy światło dziennie.

Tyle jeśli chodzi o moją historię z Panem Wielkim Oszustem.

O tej koleżance natomiast w ogóle nie słyszałam, P. nie wspominał, choć o spotkaniu, na którym się poznali owszem. Może po prostu nie podał jej imienia, bo historię o tym, jak to był po nim rozrywany i jak umawiał sie z dwoma kobietami stamtąd, to owszem. O tym, jakie na wszystkich zrobił wrażenie - również. Autorka była zapewne w jego mniemaniu jedną z nich:)

Znam tylko jedno słowo, na określenie czegoś takiego: "mitomania". Najlepsze jest to, że on w te wszystkie zmyślane przez siebie historie chyba wierzy i naprawdę uważa się za boga seksu...A juz szczytem była jego opowiaść do mnie, jak to sypiał z jakąś kobietą (nie pamiętam imienia, nie pamiętam też czy była to jednorazowa sytuacja, czy jakiś dłuższy układ), a potem "przejął" ją po nim jego przyjaciel, J. No i kobieta podobno po seksie powiedziała do J., żeby poszedł po nauki do P., bo póki co, to nie bardzo mu to wychodzi. Hahaha. Już wtedy wydało mi się to zastanawiające, bo orłem to P. w łóżku nie był, ale ok, usmiechnęłam się i powiedziałam: biedny J., musiało mu się przykro zrobić. Oczywiście o rzekomych słowach tej kobiety, opowiedział mu sam załamany J.

No i jak ja to mam skomentować?? No, szkoda słów i miejsca na blogu:)

I jeszcze coś naprawdę hardcorowego. Rozmowa na gg z jedna z jego kobiet. Archiwum do wglądu, daty i godziny, jak równiez jej imię ze względu na możliwą identyfikację musiałam wykasować. Wrażliwych proszę o nieczytanie:

xyz
przypomnialo mi sie cos....cos obrzydliwego....opwiem Ci :)   Uśmiech, radość, zadowolenie.
ja

mow
xyz
ktoregos wieczora( to była bodajze sreoda) spedzalam "mile" chwile w towarzystwie patryczka....siedzielismy  obok siebie on deklarujac jak mu zalezy jaka jestem ważna glodzil reka moja twarz...........i szok ( teraz bedzie oblesnie) poczulam sluz-damski sluz jak by chwile wczesniej uprawial z kims petting...........  <rzygi>
xyz
zapach byl wyrazny....zaniemowilam :/
xyz
odrazu zapytalam gdzie naprawde byl...bylo mi tak nieswojo...zamurowalo mnie....:/ szok...on oczywiscie o co mi chodzi ze pracuje ze byl u rodzicow.....nie powiedzialam co wyczulam-boze maskara powaznie, zapytałam czy mnie nie zdradza na to on zaczal atakowac mnie ze nie wie o co mi chodzi...................
xyz
jak sobie to przypomnialam to mnie zemdlilo w
xyz
nocy...po calej akcji nawet nie umyl rak......ja wiedzialam ze on wraca z jakiegos seksu.....ale glupia nie mogalam uwierzyc ze on potrafi klamac prosto w oczy....
xyz
masakra.mowie ci.
xyz
oglnie obrzydliwa akacja byla, ( nieniestety mam dobry wech) a notorychnie to juz zapach spermy od niego czulam :/ ale to jeszcze mozna sobie jakos wytlumaczyc....walil sobie konia bo myslal o mnie :/
ja
ja pierdzielę, pełna obleśność
ja
ale w ogole z ta sperma mnie zabiłaś-tez miałam takie wrażenie kilkakrotnie, ale też stwierdziłam, że sobie konia walił, ale do tego mi sie przyznawał
xyz
i wiedzialam dobrze....przeciez glupia nie jestem te wszystkie znaki ale chuj on klamal mi w oczy!


Bez komentarza.


 

sobota, 19 kwietnia 2008, sistera
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
i.eveline
2008/04/19 13:26:34
o żesz kur..! spokojnie nazwałabym to molestowaniem...pewnie "higieny" tez z domu nie wyniosł...bleee , za kogo on się uważa?! przecież to jest aż nieprawdpodobne!
Patryku - polecam zakup LUSTRA, MYDŁA i KASTRACJE,skoro taki z ciebie ogier-śmiechu warte.
-
gotowa
2008/04/19 13:42:51
O KURWA MASAKRA!!!!!!!!!!!!!!!!!
NO BEZ JAJ , POTENCJANLNY ZBOK I TEN ZAPACH BLEEEEEEEEEE
-
Gość: dziewczyna mojego faceta, chello089079000024.chello.pl
2008/04/19 22:59:43
co za smierdziel zasrany , co za oblech, a bleeeeeeee
Jak to czytasz Ty " meska" dziwko to wiedz ze mam nadzieje ze kolezanki ktore byly juz po mnie cie zgniota jak gnide bo jestes jak pisala Agata GÓWNEM, WYROSŁEŚ NA GÓWNIE I zdechniesz sam jako GÓWNO HA ! A ze stołeczka zejść pomożemy ci wszystkie ty SKURWYSYNIE. i nawet wizyta w kosciolku ci chuju nie pomoze hahaha.
-
Gość: , 148.223.251.7*
2008/04/27 00:45:29
dodam tylko ze to nie czlowiek to smiec!

mam tez nadzieje ze niczym nikogo nie zarazil ;/
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog