sistera
Życie...moje i innych...
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
krótkie podsumowanie dokonań patryka »

Podwójne życie Patryka

piątek, 28 marca 2008

Podwójne życie patryka

Już wiem, dlaczego powołaniem Patryka jest polityka. Wiem dlaczego należy do takiej, a nie innej partii i dlaczego tak łatwo przyszło mu zdobycie zaufania osób, które oddały na niego głos. Bo jest GENIUSZEM KŁAMSTWA.

Wiadomość, którą otrzymałam wczoraj, od nieznanej mi osoby, na naszej-klasie:





Temat: Patryk

Data i godzina: wczoraj 12:29


Hej,

Wybacz mi ze pisze, ale jestes kobieta i mam nadzieje ze chociaz troche mnie zrozumiesz. Pisze w sprawie Patryka, wczoraj dowiedzialam sie ze mnie zdradzal i to wcale nie jest mile uczucie, wiem tez ze byl z Toba i moje pytanie do Ciebie jest takie, mozesz mi powiedziec kiedys dokladnie byliscie razem?Kiedy zakonczyl sie wasz zwiazek, bo mam powodu twierdzic, ze z Toba tez mnie zdradzal:/

Wybacz mi ta wiadomosc, ale ja naprawde nie wiem co robic, swiat mi sie zawalil i jedyne co chce teraz to zponac prawde, chyba na tyle przynajmneij zasluzylam...Wierze ze odezwiesz sie do mnie...

Pozdrawiam cpeilo,

Kasia




Zdębiałam. Zadzwoniłam do niego z pytaniem o autorkę tego listu. Stwierdził, że to kobieta, której wydawało się, że się z nim spotyka, a znajomość z nią zakończył poprzedniego dnia. Ramy czasowe tych spotkań jakoś ciężko mu sobie było przypomnieć, a ja się zdziwiłam, bo nigdy o żadnej Kasi nie opowiadał.

Poprosiłam ją zwrotnym mailem o informację na temat długośći ich związku, poznania się itd, obiecując w zamian to samo.





"Nie ukrywam ze mi troche przykro sie zrobilo po tym co mi napisalas,że on Ci to powiedzial ze ja uwazam ze sie z nim spotyka, owszem ze wzgledu na odleglosc roznie miedzy nami bywalo ale to on mnie zawsze utwierdzal w przekonaniu ze jestesmy razem:/ Bardzo sie ciesze ze sie odezwalas do mnie, ja bylam z nim od czerwca 2007 do wczoraj:( Strasznie to przezywam, bo podobnie jak Ty tez wiazalam nadzieje z przeprowadzka do niego do Wawy:( Musisz przyznac ze ladnie to on potrafi mowic:( Do mnie tez zadzwonil po telefonie od Ciebie, mial mi za zle ze do Ciebie napisalam ale skoro on nie chcial ze mna rozmawiac a ja musialam poznac prawde, wierze ze to rozumiesz...Wczoraj poznalam jeszcze jedna jego dziewczyne z ktora byl beda ze mna, uwierz mi ze umieram z bolu...:(

Pozdrawiam,

Kasia"


Po tym mailu nastąpiła wymiana nr gg i kontynuowałyśmy w czasie rzeczywistym.

Poznali się przez grono. Pojechał do niej (do Olsztyna) w jeden z majowych weekendów. Sytuacja się rozwinęła i w czerwcu zaczęli być parą. Rzadko się widywali, bo ona w weekendy się uczy, przyjeżdżała więc do niego głównie w tygodniu na noc. On podobno prawie wcale do niej nie jeździł. Była też u niego w lipcu, zapewne w trakcie przerwy w naszych wspólnych wakacjach - między Łebą, a Łazami. Poznała również tych samych jego znajomych co ja. Kiedy intensywność ich kontaktów się zmniejszyła, zaczęła coś podejrzewać, ale on jak zwykle gładko się wytłumaczył. To akurat zawsze robił perfekcyjnie. Podobno miał dla niej zawsze jedną wymówkę: praca. Hmmm....skąd my to znamy...

Oczywiście musiał sobie radzić z różnymi sytuacjami, w których mogło się wszystko wydać, takimi jak choćby wesele przyjaciela. Jej powiedział, że nie idzie, bo pracuje. Mnie, że musi iść z kuzynką panny młodej, bo przyjaciel go o to poprosił. A poszedł z jeszcze inną kobietą. Bał się: ponieważ obie poznałyśmy kilku jego znajomych, to było prawdopodobne, że pod wpływem dużych ilości alko ktoś, coś powie.

O sylwestrze też słyszałam różne wersje - jej powiedział, że nie ma już miejsc na Słowacji, ale nie chcą mu oddać kasy, którą wcześniej wpłacił i w rezultacie pojechał sam. Ja wiem, że na żadnej Słowacji nie był. Wiem też od jego znajomych, że tej magicznej nocy dobrze się bawił z pewną panią, ale do tego nie chciał się wczoraj przyznać. Takich sytuacji, w których okłamywał nas obie było całe mnóstwo. Blog ułatwił mi sprawdzenie różnych konkretnych dat jego oszustw. Rozmowa trwała dość długo, widać było, że dziewczyna jest załamana tym, czego się dowiaduje. No i dobiło ją chyba, że to nie ja byłam tą, z którą ją zdradzał, tylko raczej ona, nieświadomie, stała się "tą drugą". Naprawdę mi jej żal bo wiem, że go pokochała i ciężko będzie jej się pozbierać. Ja natomiast tą rozmową wyleczyłam się z tej żałosnej istoty bardzo skutecznie. Chciałabym tylko móc dać mu w twarz, ale nie jest wart nawet złamanego grosza, nie wspominając stu złotych, które musiałabym wydać na pkp, żeby tam pojechać. Gardzę tym człowiekiem, tak samo jak jego przyjaciółmi, którzy zapewne mieli niezły ubaw wiedząc o wszystkim. A przy okazji żal mi ich - skoro z taką łatwością oszukuje bliskich sobie ludzi, to jak jest z przyjaciółmi. Ja wiem o co najmniej dwóch takich wypadkach, kiedy w stosunku do nich nie zachował się ok, a ile ich było naprawdę - nie wiem.

Jak to wszystko się wydało? Kasia napisała do Patryka jakiegoś miłosnego smsa, tyle, że on był wtedy w towarzystwie swojej kolejnej, równoległej do Kasi dziewczyny (z którą jest z kolei od stycznia). Pewnie po rozstaniu ze mną brakowało mu okazji do oszukiwania i kłamania, to znalazł sobie kolejną naiwną, na której może ćwiczyć swoje zdolności. Niestety, wszystko się wydało. Kasi powiedział, że to krótka, przelotna znajomość; tej niby przelotnej znajomości (Kamila), to samo powiedział na temat Kasi. Tym razem jednak nie udało mu się z tego wybrnąć. Kamila go zostawiła.

Ciężko było mi pojąć, że oszukiwał mnie przez cały okres naszej znajomości. Nie myślałam wcześniej, że to możliwe, z czysto praktycznych względów: bo miał bardzo mało czasu. Jak się okazuje, wystarczająco dużo, żeby swoim małym fiutem rozsiewać swoje nędzne nasienie po całej praktycznie Polsce. Jestem przekonana, że było nas więcej niż dwie równocześnie, ale nawet nie chce mi się o tym myśleć. W końcu kiedy zaczynał związek ze mną, mieszkał jeszcze z Agatą zwaną Maleństwem. Ale ta biedna kobieta pewnie do tej pory nie ma pojęcia z jakim gnojkiem spędziła pół roku swojego życia.

Rozmawiałam z tym żałosnym człowiekiem w nocy, po powrocie z ulubionej knajpy. Wszystko potwierdził, zresztą chyba wiedział, że nie ma sensu kłamać. I jeszcze miał czelność powiedzieć, że chwile spędzone ze mną były cudowne. I udawać zainteresowanie moją nową pracą. A na końcu życzył mi wszystkiego dobrego. Bezczelność sezonu i dowcip roku w jednym.

Podobno dobro czynione przez nas innym powraca do nas trzykrotnie. Jeśli tak samo jest ze złem, to życzę mu dużo zdrowia, żeby miał siłę udźwignąć to wszystko, co do niego wróci z nawiązką.

sobota, 12 kwietnia 2008, sistera
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: pan z PO, 62.148.94.*
2008/04/21 12:13:18
wszystkiego najlepszego sistero a z braci" politykow" A i P z rodziny G. to sie ubawilem :)
-
gagat.3
2008/04/28 00:11:10
Już wiem, nie spodziewałam się, że tak to wygląda, zdradzał , te same kłamstwa, techniki, starałam się zapomnieć. W tej chwili jestem w szoku, że moje obawy nie były wyimaginowaną chorobą psychiczną i natpobudliwością zazdrosnej kobiety, szok, że najgorszy koszmar okazał się rzeczywistością. Mam świadomośc z jakim dupkiem spędziłam pół roku. Zmarnowałam przy nim pół roku, ale zrozumiałam jedno, że to skończony osioł z wygórowanym ego. Z przyjemnością wrzucę cięzar i opowiem o mojej historii, Dajcie mi chwile niech minie szok.
Agata zwana Maleństwem
-
Gość: gość, intranet.murator.com.pl
2008/09/15 09:15:51
Witam serdecznie :) z tego co widać po waszych wypowiedziach... wasze zachowanie dowodzi tylko jednemu bardzo staremu powiedzeniu... "kobieta jest naiwna i głupiutka" i wcale nie chodzi tu o rzeczonego Patryka tylko o waszą głupotę. Kobieta czując jakikolwiek pieniądz zaczyna sobie układać życie co jest błędem, zwłaszcza jak jest się parą oddaloną od siebie o 200-300 km :)) wasza naiwność potwierdza mnie tylko przy trzymaniu strony Patryka.
-
majeczkamajeczka
2009/01/09 18:44:28
zdradzi-cie.pl takie wiadomości powinny byc zamieszczane na ogólnym formu. Musimy się wspierać i nie mówię tu tylko o tych, które miały wątpliwą przyjemność poznać Patryka G
-
Gość: roch, inet20907ng-3.eranet.pl
2009/03/11 15:31:38
Ale się uśmiałam jak to czytałam:) Nie dlatego, że wam nie współczuję, ale dlatego, że to po prostu jest bardzo zabawne. Strona poświęcona Patrykowi stworzona przez byłe kochanki których jest pełno. Ja go też znałam, ale nigdy nie lubiłam takich typków i dosyć szybko się skończyło, dosyć zabawnie z resztą, ale mniejsza o to. Napewno nie było mi przykro ani nic, no może trochę bo to ja go żuciłam po wcześniejszym zdradzeniu o czym wiedział.Jedyne czego żałuję to tego, że z nim spałam, a był to jeden z mniej udanych doświadczeń seksualnych jakie miałam. Na blogu przeczytałam, że wam też się przechwalam kim to on nie jest w łóżku, a okazało się, że jest po prostu nikim...To w sumie, aż niewiarygodne żeby facet który spał z tyloma kobietami nie umiał zrobić jej dobrze. Tragedia....No cóż, a jeśli chodzi o Agatę to sama sobie jest winna, przypuszczam, że doskonale wiedziała jaki on jest, tylko, że my kobiety jesteśmy naiwne i łudzimy się, że to akurat dla mnie się zmieni itp. Dla mnie już sam fakt wyznawanych przez nigo i jego brata poglądów dyskryminuje go pod każdym względem. Gdzieś jeszcze przeczytałam na forum, że miał jakieś przypały na naszej klasie. To pewnie dlatego nie ma już jego profilu na goldenline...Ale bardzo jestem ciekawa co tam się wydażyło.
A rano wstając pomyślałam, że spotka mnie dziś coś miłego i proszę, uśmiałam się jak nie wiem, a to co złego dla Patryka jest dobre dla nas kobiet, nie?:)
-
Gość: hjnkmj, nat-pra-1.aster.pl
2009/11/05 15:25:21
tylko byście sie ruchały
-
Gość: , user19-135.g-net.pl
2010/08/13 08:55:26
Noob nooba pogania...
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog